Dzisiaj jest: 2.12.2020, imieniny: Balbiny, Ksawerego, Pauliny

Wysokie zwycięstwo reprezentacji Polski

Dodano: 2 miesiące temu Autor:
Redakcja poleca!

Udane zakończenie październikowego zgrupowania.

Wysokie zwycięstwo reprezentacji Polski
Reprezentacja Polski wygrała we Wrocławiu z Bośnią i Hercegowiną.

Biało-Czerwoni zwyciężyli z najsłabszą ekipą w grupie 3:0. W drugim spotkaniu Włosi zremisowali z Holendrami 1:1. To oznacza, że po czterech kolejkach Ligi Narodów Polska z siedmioma punktami prowadzi w grupie. Decydujące o końcowej kolejności spotkania zaplanowano na połowę listopada.

Ten mecz mógł się różnie ułożyć. Już w 2. minucie niepilnowany Miralem Pjanić oddał groźny strzał z dystansu. Pewnie jednak interweniował Wojciech Szczęsny. To trzeci bramkarz, który wystąpił w czasie październikowego zgrupowania. W odpowiedzi w boczną siatkę trafił Kamil Grosicki.

Kluczowa okazała się 14. minuta. Po podaniu dobrze dysponowanego Mateusza Klicha Anel Ahmedhodzic sfaulował Roberta Lewandowskiego. Zdaniem sędziego Craiga Pawsona kapitan reprezentacji Polski wychodził na czystą pozycję. Oprócz rzutu wolnego, z którego nic nie wyszło piłkarz Bośni i Hercegowiny otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę.

Gra w przewadze przez ponad 75 minut musiała dać oczekiwany efekt. Tym bardziej w starciu z niżej notowanym rywalem. Trochę jednak trzeba było czekać na otwarcie wyniku. Dwa razy blisko gola był Robert Lewandowski. W pierwszej znakomitej sytuacji uderzył z kilku metrów nad bramką. W drugiej trudniejszej sytuacji trafił w słupek.

Do trzech razy sztuka. Po zespołowej akcji w 40. minucie Robert Lewandowski otworzył wynik. Do strzału szykował się Kamil Jóźwiak jednak doświadczony snajper był szybszy. Jeszcze przed przerwą "Lewy" zagrał na główkę Karola Linettego i było 2:0. Sześć minut po zmianie stron ładna akcja Roberta Lewandowskiego z Mateuszem Klichem zakończyła się drugim trafieniem napastnika, który dopiero w środę rozpoczął strzelanie w Lidze Narodów. Z Włochami nie trafił do siatki, a w dwóch wrześniowych meczach nie wystąpił.

Czołowi piłkarze zrobili swoje i mogli odpocząć przed kolejnymi trudnymi meczami, które już niedługo rozegrają w swoich klubach. Robert Lewandowski na boisku spędził 58 minut, a Mateusz Klich 64. Zastąpili ich potrzebujący gry Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. Biało-Czerwoni do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia. Mieli też jeszcze kilka sytuacji, ale wynik się nie zmienił.

Oprócz strzelców bramek i Mateusza Klicha na wyróżnienie w tym spotkaniu zasłużył Jacek Góralski. Defensywny pomocnik ponownie dużo dawał drużynie również w ofensywie. Sprawdził się w dwóch spotkaniach z Bośnią i Hercegowiną. Oby dostał szansę również w rywalizacji z silniejszymi rywalami. Październikowe mecze pokazały, że selekcjoner Jerzy Brzęczek ma kim rotować. Reprezentacja Polski grała również dobrze bez Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego, czyli piłkarzy, którzy niedawno mieli pewne miejsce w podstawowej jedenastce.

Polska - Bośnia i Hercegowina 3:0 (2:0)
1:0 - Robert Lewandowski 40'
2:0 - Karol Linetty 45'
3:0 - Robert Lewandowski 51'

 
Materiał sponsorowany
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Zaduszkowe Jam Session. BUDZOWSKI. art