Od wirtualnych spacerów po stacji kosmicznej, przez budowanie baz w Minecraftcie, aż po naukowe „polowanie” na zorzę polarną – miniony weekend w naszym mieście upłynął pod znakiem międzygalaktycznych podróży. Mieszkańcy mieli niepowtarzalną okazję, by poczuć się jak astronauci, nie opuszczając Stargardu.
Sercem kosmicznych doznań było mobilne planetarium, gdzie widzowie mogli zanurzyć się w filmowych opowieściach o podróżach kosmicznych animowanych dla maluchów i dokumentalnych z misji Apollo 11 dla starszych odbiorców, konstelacjach i tajemniczej aktywności Słońca. Technologia towarzyszyła uczestnikom na każdym kroku – fani nowoczesnych rozwiązań zwiedzali Międzynarodową Stację Kosmiczną w goglach VR, a najmłodsi programowali edukacyjne roboty: Ozoboty i Photony, by przemierzać nimi odległe galaktyki. Nie zabrakło też klasyki gatunku: własnoręcznie konstruowanych rakiet kosmicznych, które dumnie prezentowali młodzi inżynierowie.
Jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu były eksperymenty. W laboratoryjnych kolbach, w których podczas warsztatów „zamknięto” kolorową zorzę polarną, a w Parku Zamkowym – dzięki specjalistycznemu sprzętowi – można było bezpiecznie obserwować tarczę Słońca. Wrażenie robiły również wystawy. Uczestnicy mogli podziwiać profesjonalną astrofotografię przedstawiającą zorze nad Polską i Skandynawią, plakaty Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz prace utalentowanych dzieci z Pracowni Odkrywców Kosmosu.
Najmocniejszym punktem programu, odbywających się w SCN FILARY „Weekendów w Kosmosie” są prelekcje. Tym razem centrum zaprosiło czworo prelegentów - opowiadających o polowaniu na zorze, aktywności Słońca i prezentującego możliwości fotografii otworkowej. Słuchacze dowiedzieli się, jak samodzielnie zrobić aparat fotograficzny i zarejestrować nim ruch Słońca, że to „tańczące światło zorzy” to efekt zderzenia cząsteczek wyrzuconych przez Słońce z polem magnetycznym Ziemi. Prelegenci zdradzili tajniki polowania na zorze od korzystania ze specjalnych aplikacji z alertami, po godziny oczekiwania w mroźnym milczeniu i niepewności.
„Zorza tańczy, rozszerza się i zwęża. Kiedy ogarnia całe niebo, zaczyna pląsać. W niektórych regionach istnieje zakaz śpiewania czy gwizdania pod zorzą, ale tam nikt nie ma na to ochoty. Wszyscy po prostu stoją i patrzą w absolutnym zachwycie, czasem przez piętnaście minut, a czasem przez trzy godziny – opowiadał Tomasz Duda.
Weekend w Kosmosie udowodnił, że nauka może być fascynującą przygodą, a tajemnice wszechświata są dostępne dla każdego, kto zechce po nie sięgnąć i spojrzeć nieco wyżej – w stronę gwiazd.
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Lifestyle
- Kosmos na wyciągnięcie ręki





