PGE Spójnia wygrała 21 z 31 rozegranych spotkań i zajmuje drugie miejsce w tabeli. W sobotę Biało-Bordowi pokonali KKS Polonię Warszawa 89:71. Żeby zapewnić sobie drugą lokatę, już przed ostatnią środową kolejką potrzebowali jeszcze dwóch korzystnych rezultatów. Rywale zagrali dla PGE Spójni, wyjaśniając sytuację. Pewna już od dawna pierwszej pozycji Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz pokonała w sobotę w Starogardzie Gdańskim SKS Fulimpex 78:74, a w niedzielnym meczu ŁKS Coolpack Łódź zwyciężył w Łańcucie z Solvera Sokołem 90:77.
To oznacza, że za PGE Spójnią są aż cztery drużyny z bilansem 20-11. To ŁKS Coolpack Łódź, SKS Fulimpex Starogard Gdański, GKS Tychy i Solvera Sokół Łańcut. Wszystkie te drużyny razem i każda osobno może dogonić PGE Spójnię jeżeli ekipa prowadzona przez trenera Marka Popiołka przegra środowy pojedynek. Co jednak istotne żadna z tych drużyn nie może wyprzedzić stargardzkiego zespołu. Decydujące są bezpośrednie mecze, a akurat z tymi przeciwnikami PGE Spójnia była niemal perfekcyjna po dwa razy pokonując SKS, GKS i ŁKS. Tylko Solvera Sokół zdołał raz wygrać z PGE Spójnią, ale w pierwszej części sezonu zdecydowanie wyżej przegrał w Stargardzie, dlatego też ma bezpośredni bilans.
Biało-Bordowi w rozpoczynającej się w sobotę fazie play-off zmierzą się z drużyną, która zajmie siódme miejsce po rundzie zasadniczej. Najprawdopodobniej będzie to Decka Pelplin, która obecnie jest siódma z bilansem 19-12. Ekipa z Pelplina na pewno nie spadnie z tej pozycji, ale teoretycznie może awansować wyżej spychając na siódmą lokatę SKS Fulimpex Starogard Gdański lub Solvera Sokół Łańcut. Jest to jednak scenariusz mało prawdopodobny, bo SKS czeka wyjazd do spisujących się ostatnio dobrze, ale zajmujących ostatnie miejsce Żubrów Abakus Okna Białystok, a Solvera Sokół zagra w Opolu z Weegree AZS Politechniką, która ostatnio straciła jednego ze swoich zagranicznych koszykarzy. Przede wszystkim Decka musiałaby wygrać w Rzeszowie a do tego musiałaby przegrać jedna z wymienionych drużyn, żeby rywal PGE Spójni się zmienił. Jeżeli nie Decka to najbardziej prawdopodobnym przeciwnikiem będzie ekipa z Łańcuta.
Środowy pojedynek w Stargardzie nie będzie, więc miał praktycznie żadnego znaczenia dla układu tabeli. KSK Qemetica Noteć Inowrocław z bilansem 12-19 zajmuje 14. pozycję. Goście na pewno nie spadną i na pewno nie zagrają w play-offach. Dla nich będzie to ostatni mecz w sezonie. W innej sytuacji znajdzie się trener Marek Popiołek, który ma komfort, że nie będzie musiał za wszelką cenę walczyć o zwycięstwo. Szansę w większym wymiarze powinni dostać zmiennicy, a podstawowi gracze nie powinni być nadmiernie eksploatowani, bo dwa ważniejsze mecze odbędą się już w sobotę i niedzielę ponownie w Stargardzie.

Materiał sponsorowany





