Po pierwszym sparingowym zwycięstwie przed sezonem 2026/2027 koszykarze PGE Spójni Stargard awansowali do finału Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Leszna. W niedzielnym meczu o godz. 13:30 zmierzą się z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski.
W sobotę rywalem PGE Spójni był jej ligowy przeciwnik, czyli Solvera Sokół Łańcut. Choć od 2004 roku te kluby wielokrotnie ze sobą rywalizowały to nigdy nie miały okazji żeby spotkać się w przedsezonowym sparingu. To nie dziwi, skoro Stargard i Łańcut dzieli około 800 km. Zdecydowanie krótszą drogę na turniej do Leszna miała ekipa z Pomorza Zachodniego, która po zaciętym i pełnym zwrotów sytuacji pojedynku zwyciężyła 98:97.
Zdecydowanie dłużej, bo przez ponad 25 minut przeważała ekipa prowadzona przez trenera Dariusza Kaszowskiego. PGE Spójnia prowadziła przez niespełna 10 minut. Nigdy jednak nie była to wielka przewaga. Podopieczni trenera Marka Popiołka na początku trzeciej kwarty przegrywali 38:46, ale odpowiedzieli serią 11 "oczek", a chwilę później po kolejnych trafieniach Piotra Niedźwiedzkiego i Igora Wadowskiego wygrywali 54:49. Jeszcze w tej kwarcie Solvera Sokół po akcji 3+1 Michała Lisa prowadził 71:66, ale po 30 minutach lepsza była PGE Spójnia (72:71). To dzięki jedynym punktom Wojciecha Czerlonki oraz trafieniu z połowy w wykonaniu Rodney'a Purvisa.
PGE Spójnia nie poszła za ciosem po szalonym trafieniu i w czwartej kwarcie ponownie oddała inicjatywę. Rywale z Podkarpacia po raz kolejny uzyskali swoje najwyższe prowadzenie w meczu (86:78). Stargardzianie mozolnie odrabiali straty i po "trójce" Purvisa wyszli na prowadzenie 90:89. Liderzy Solvera Sokoła dali swojej drużynie prowadzenie 94:90, ale szybko odpowiedzieli R. J. Glasper oraz Piotr Niedźwiedzki.
Po rzucie środkowego było 96:94, ale to nie koniec emocji. Piotr Wieloch trafił "trójkę" 40 sekund przed końcem jednak decydujący cios 3,5 sekundy przed końcem zadał Glasper zapewniając zwycięstwo 98:97. Trener Kaszowski miał jeszcze do dyspozycji przerwę, ale to już nie pomogło jego drużynie skonstruować skutecznej akcji i z pierwszej przedsezonowej wygranej cieszyli się stargardzianie.
Rywale trafili więcej "trójek" (11/30 przy 8/25 PGE Spójni). Biało-Bordowi mieli więcej rzutów wolnych, jednak nie wykorzystali wszystkich szans (18/25). Skuteczniejszy był Solvera Sokół (16/18). PGE Spójnia po raz kolejny pokazała swoją siłę w strefie podkoszowej, zdobywając z niej 54 punkty (27/36). Solvera Sokół w polu trzech sekund zdobył 42 punkty. Stargardzianie mieli też więcej zbiórek (35:29), ale podobnie, jak w dwóch wcześniejszych przedsezonowych meczach popełnili więcej strat niż rywale (17:13).
Tylko siedmiu koszykarzy z Łańcuta zdobywało punkty. Rezerwowi rzucili tylko 19 "oczek", a zmiennicy w PGE Spójni zdobyli aż 49 punktów. To wszystko nawet przy dwóch absencjach, bo w sobotnim meczu nie zagrał Szymon Szmit, a drugi sparing opuścił Jakub Karolak, który w przedsezonowych meczach spędził na parkiecie tylko 10 minut w pierwszym meczu z Kingiem Szczecin.
Bohater kluczowej akcji zdobył 22 punkty (9/16 z gry). Rozdał też sześć asyst i miał trzy straty. Rodney Purvis dołożył 16 punktów (5/11 z gry w tym 4/8 za trzy). Również 16 punktów (7/12 z gry) rzucił Piotr Niedźwiedzki, a 10 "oczek" (4/5 z gry) i sześć zbiórek dołożył drugi środkowy, Silas Sunday. Po sześć zbiórek mieli też Jarosław Mokros i Wojciech Siembiga. Igor Wadowski zdobył 16 punktów (5/7 z gry i 4/7 z rzutów wolnych). Z rozgrywającym na parkiecie PGE Spójnia była o 16 punktów lepsza od przeciwnika. Na drugim biegunie pod tym względem (-19) był Wojciech Czerlonko, który popełnił sześć strat.
Ekipa z Podkarpacia miała dwóch wielkich liderów. Jermaine Couisnard rzucił aż 36 punktów, trafiając 12/25 prób z gry (5/13 z gry). Wykorzystał też 7/8 z rzutów wolnych, ale jedyną pomyłkę miał w końcówce w ważnym momencie. Miał również siedem zbiórek i pięć asyst. Trudny do zatrzymania był Milan Milovanović (24 punkty i siedem zbiórek). Serb trafił 8/14 prób z gry i wykorzystał 8/9 rzutów wolnych. Szczególnie na początku czwartej kwarty akcjami 2+1 ogrywał Piotra Niedźwiedzkiego, ale też innych stargardzkich podkoszowych.
Solvera Sokół Łańcut - PGE Spójnia Stargard 97:98 (22:22, 20:16, 29:34, 26:26)
Solvera Sokół: Jermaine Couisnard 36, Milan Milovanović 24, Piotr Wieloch 10, Konrad Rosiński 8, Bartosz Mońko 7, Michał Lis 6, Szymon Walski 6, Kamil Barnuś 0, Mateusz Szczypiński 0, Daniel Ziółkowski 0.
PGE Spójnia: R. J. Glasper 22, Piotr Niedźwiedzki 16, Rodney Purvis 16, Igor Wadowski 16, Silas Sunday 10, Jarosław Mokros 7, Wojciech Siembiga 6, Wojciech Czerlonko 3, Aleksander Jęch 2, Jakub Wojdak 0.

Materiał sponsorowany





