Codzienne zakupy wciąż stanowią spore wyzwanie dla ponad dwóch tysięcy mieszkańców osiedla Lotnisko. Choć dzielnica stale się rozwija, brakuje w niej dużego, dyskontowego sklepu. Miasto wskazuje, że od strony planistycznej zrobiono wszystko, ale sieci handlowe twardo kalkulują zyski. Władze Stargardu mają jednak pomysł, jak wywołać impuls, który w końcu przyciągnie inwestora.
Problem braku marketu na osiedlu Lotnisko powraca w rozmowach z mieszkańcami od lat. To jedna z najczęściej sygnalizowanych potrzeb tej społeczności. Dziś, aby zrobić większe zakupy spożywcze, lokalni mieszkańcy muszą wyprawiać się do sąsiednich dzielnic lub do centrum miasta.
Plan jest, działka czeka. Gdzie więc jest sklep?
Władze miasta podkreślają, że ze swojej strony zabezpieczyły niezbędne formalności. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przewidziano konkretny teren pod budowę obiektu handlowo-usługowego- w rejonie tamtejszego kościoła. Samo wyznaczenie terenu w planie to jednak za mało, by wybudować sklep. Ostateczna decyzja leży po stronie sieci handlowych, które przed wyłożeniem milionów złotych drobiazgowo analizują opłacalność inwestycji. - Sieci handlowe sobie liczą efektywność ekonomiczną- tłumaczył Prezydent Stargardu Rafał Zając na marcowym posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej.
- Miasto to co może zrobić, to przewidzieć plan zagospodarowania przestrzennego dla danego terenu, żeby umożliwić budowę takiego obiektu dla każdej dzielnicy, żeby ta funkcja handlowa mogła się zrealizować. Przystanki to jeszcze da się pewnie dostosować, natomiast problem jest taki, że zakupów nie da się przynieść na piechotę. A tego ludzie oczekują, żeby był blisko market- powiedział Prezydent. Dla około 2500 mieszkańców osiedla potencjał zakupowy okazuje się na ten moment niewystarczający dla wyliczeń analityków dużych sieci.
Kluczem nowa droga i ruch z Parku Przemysłowego
Miasto widzi jednak realną szansę na zmianę tej optyki. Kluczem ma być dalsza rozbudowa i zasiedlanie południowej części Parku Przemysłowego oraz zmiana układu drogowego w tej części Stargardu. Obecnie osiedle Lotnisko funkcjonuje jako dzielnica dojazdowa i „ślepa uliczka” dla ruchu miejskiego- główny wyjazd z Parku Przemysłowego przebiega od strony Golczewa. Plany Ratusza zakładają jednak przedłużenie ulicy Metalowej w kierunku osiedla Lotnisko i połączenie jej z ulicą Miedzianą. – Teraz główny wyjazd idzie od strony Golczewa, tak naprawdę sensowny wyjazd z parku jest na jednej drodze. Miasto chce docelowo doprowadzić do tego, żeby ulica Miedziana przez osiedle Lotnisko wyprowadzała ten ruch inną arterią, szczególnie ruch pracowniczy- wyjaśnia Rafał Zając.
Połączenie Parku Przemysłowego z osiedlem Lotnisko sprawi, że dzielnica przestanie być osiedlem końcowym, a stanie się ważnym węzłem komunikacyjnym dla tysięcy pracowników dojeżdżających do pobliskich zakładów produkcyjnych. Dla samych mieszkańców będzie to oznaczało odczuwalną zmianę codziennego życia. - To wtedy trochę zepsuje komfort mieszkania na osiedlu Lotnisko, bo będzie dużo większy ruch- nie ukrywa Prezydent. - Ale to jest szansa na market. Będzie to nie tylko osiedle dojazdowe, gdzie mieszka 2500 osób, ale pojawi się również tranzyt z parku. Wtedy z perspektywy marketu będzie można liczyć na klienta nie tylko z tej dzielnicy, ale również tego przejeżdżającego. A to całkowicie zmienia optykę sieci handlowych- mówi Rafał Zając.
Grafika: Gemini poglądowo
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Lifestyle
- Mieszkańcy Osiedla Lotnisko wyczekują marketu. Prezydent zdradza plan





