PGE Spójnia pokonała rywala, który do Stargardu przyjechał z serią siedmiu zwycięstw. To był horror rozgrywany w późny sobotni wieczór. Niewiele zabrakło, żeby do jego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Zwycięstwo 92:90 z Decką Pelplin zapewnił gospodarzom indywidualną akcją Jalen Ray.
Amerykanin rozpoczął strzelecką kanonadę. Po jego "trójce" gospodarze prowadzili 10:6. W pierwszej kwarcie z za linii 6,75 metra trafiali jeszcze Aleksander Jęch, Jarosław Mokros i Jakub Karolak. PGE Spójnia, która miała nawet 11 "oczek" przewagi (27:16) trafiła w tej części 4/7 takich rzutów. Rywale mieli w tym elemencie 1/7, ale później bilans się wyrównał. W całym meczu gospodarze trafili 11/31, a goście 10/31 "trójek".
Sytuacja błyskawicznie się zmieniła i po kapitalnej drugiej kwarcie prowadziła Decka (49:45). Przede wszystkim to zasługa Mikołaja Ratajczaka, który w pierwszej połowie zdobył 19 punktów. Trafił wszystkich siedem rzutów z gry w tym aż pięć "trójek". To kolejny koszykarz, który właśnie przeciwko PGE Spójni rozegrał swój zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie i to pomimo faktu, że po zmianie stron oddał już tylko jeden niecelny rzut. Swojego dorobku nie powiększył, ale jak dużą niespodzianką był jego wyczyn, niech świadczy fakt, że 19 punktów rzucił, ale łącznie licząc pięć ostatnich spotkań poprzedzających wizytę w Stargardzie.
Rywale długo utrzymywali się na prowadzeniu. Zmieniło się to na koniec trzeciej kwarty, gdy niewielką przewagę (66:65) wypracowali dla PGE Spójni Jakub Karolak i Wojciech Czerlonko. Skrzydłowy, który w całym meczu miał 18 punktów (8/16 z gry), osiem zbiórek i cztery asysty świetnie zaczął też decydującą odsłonę. Po jego trafieniach było już 73:65. Goście odpowiedzieli serią siedmiu "oczek", a trener Marek Popiołek musiał reagować, prosząc o przerwę.
Wtedy kilka punktów dołożył Ilja Gromovs. Center długo się męczył pod koszem rywali, jednak w ważnym momencie poprawił rzuty wolne (6/11) i osiągnął kolejne double-double (10 punktów oraz 11 zbiórek). Miał też cztery bloki. Po jego trafieniach było 80:76. Przyjezdni potrzebowali jednak minuty, żeby po serii ośmiu "oczek" odwrócić wynik (84:80).
Ekipa z Pelplina była blisko drugiego zwycięstwa z PGE Spójnią Stargard, bo u siebie wygrała 107:102. Po kolejnym ofensywnym starciu minimalnie lepsi okazali się jednak Biało-Bordowi. W końcówce sytuacja zmieniała się po każdej akcji. Dwie ważne "trójki" trafił Jakub Karolak. Prowadzenie 90:88 dał gospodarzom Wojciech Czerlonko, ale do remisu po piątym przewinieniu Gromovsa i dwóch celnych rzutach wolnych doprowadził były gracz stargardzkiej drużyny, Filip Siewruk (13 punktów, 5/9 z gry).
W rozgrzanej zaciętym pojedynkiem hali OSiR zapachniało dogrywką. Tylko w ten sposób stargardzianie mogliby wywalczyć lepszy bilans bezpośrednich spotkań, ale to jeszcze zbyt wczesny etap sezonu, żeby aż tak kalkulować, ryzykując porażkę. Najważniejsze było zwycięstwo, które zapewnił swoim trafieniem Jalen Ray. Strzelec w tym meczu rozkręcał się powoli. W pierwszej połowie trafił tylko 1/7 rzutów z gry i miał pięć punktów. Po zmianie stron zdecydowanie się poprawił, dokładając 11 "oczek" (5/7). Wszystko to nie miałoby jednak znaczenia, gdyby nie to najważniejsze trafienie.
Dla PGE Spójni pięciu koszykarzy zdobyło łącznie 82 z 92 punktów. Najwięcej (22) rzucił Jakub Karolak, który trafił 7/13 prób z gry (4/9 za trzy). Nie tylko Ilja Gromovs osiągnął double-double, bo również Jarosław Mokros miał 16 punktów i 10 zbiórek. W drużynie z Pelplina 10 zbiórek miał Maciej Nagel, a Jayden Coke-Domingue uzyskał 21 punktów i sześć zbiórek. W końcówce pewnie wykonywał rzuty wolne, a w ostatniej akcji próbował rzutu, który mógłby dać jego drużynie zwycięstwo. Nie miał na to jednak wielkich szans. Tym bardziej, że zza linii 6,75 metra trafił tylko 1/8 prób w całym meczu.
PGE Spójnia Stargard - Decka Pelplin 92:90 (27:18, 18:31, 21:16, 26:25)
PGE Spójnia: Jakub Karolak 22, Wojciech Czerlonko 18, Jarosław Mokros 16, Jalen Ray 16, Ilja Gromovs 10, Aleksander Jęch 5, Wiktor Rajewicz 3, Szymon Szmit 2, Paweł Kopycki 0.
Decka: Jayden Coke-Domingue 21, Mikołaj Ratajczak 19, Filip Siewruk 13, Damian Durski 11, Maciej Nagel 6, Miłosz Toczek 6, Przemysław Kuźkow 5, Mariusz Konopatzki 4, Filip Gurtatowski 3, Olivier Szczepański 2.
Foto: Tomek Burakowski

Materiał sponsorowany




