Dzisiaj jest: 29.5.2026, imieniny: Benity, Maksymiliana, Teodozji

Lodowaty prysznic na początek roku. Weterani z WKK zaskoczyli osłabioną PGE Spójnię

Dodano: 5 miesięcy temu Autor:
Redakcja poleca!

W Stargardzie -12. To nie odczuwalna temperatura w hali OSiR, ale różnica punktów po niedzielnym meczu PGE Spójni z WKK Active Hotel Wrocław.

Lodowaty prysznic na początek roku. Weterani z WKK zaskoczyli osłabioną PGE Spójnię

W Stargardzie -12. To nie odczuwalna temperatura w hali OSiR, ale różnica punktów po niedzielnym meczu PGE Spójni z WKK Active Hotel Wrocław. Po fatalnej drugiej kwarcie było jeszcze gorzej, bo zdecydowanie niżej notowani rywale (obecnie bilans 7-9) prowadzili aż 51:32.

Zajmująca piąte miejsce PGE Spójnia (bilans 10-6) mogła dogonić czwartą w tabeli Deckę Pelplin (11-5), ale niespodziewanie się potknęła. Gospodarzy nie tłumaczy nawet większe niż zwykle osłabienie, bo do niegrających nadal Pawła Kikowskiego i Igora Wadowskiego dołączył Aleksander Jęch (choroba). Stargardzianie nadal mieli sporo argumentów w starciu z zespołem, który ma kilku doświadczonych graczy, jednak w dużej części stawia na ogrywanie utalentowanej młodzieży.

Pierwsza kwarta była szarpana. Goście zaczęli od prowadzenia 7:2. Seria pięciu "oczek" Jarosława Mokrosa dała PGE Spójni jedyne prowadzenie w meczu (12:11). Rywale odpowiedzieli lepszym fragmentem i wygrywali 20:13, ale na przełomie pierwszej i drugiej kwarty lepszy moment ponownie mieli Biało-Bordowi. Wojciech Czerlonko i Jakub Karolak odrobili niemal wszystkie straty (19:20). Można było się spodziewać, że po słabszym początku meczu PGE Spójnia już tradycyjnie przejmie inicjatywę.

Wtedy jednak gra stargardzkich koszykarzy kompletnie się posypała. Seria 10 "oczek" to był dopiero początek odjazdu WKK. Nie do zatrzymania był duet weteranów. Już w pierwszej kwarcie 10 ze swoich 21 punktów zdobył Bradley Waldow. Amerykanin w całym meczu trafił 9/11 prób spod kosza i dołożył też osiem zbiórek.

Często przeciwko PGE Spójni mecz sezonu rozgrywali właśnie środkowi. Tak akurat tym razem nie było, choć to jedno z najlepszych spotkań Waldowa. Najlepszy mecz w sezonie zagrał za to Jakub Koelner, który dał swojej drużynie duże wsparcie z ławki. Zdobył aż 26 punktów, trafiając 9/16 prób z gry w tym aż 5/8 za trzy punkty. Jeszcze w drugiej kwarcie dwie "trójki" dołożył Michał Kroczak, a wynik na 51:32 również trafieniem z dystansu ustalił Tomasz Ochońko. Najstarszy koszykarz WKK zdobył 11 punktów. W ten sposób przypomniał się stargardzkim kibicom, bo w Spójni występował również na pierwszoligowych parkietach w sezonie 2011/2012.

W drugiej połowie PGE Spójnia zmniejszyła nieco rozmiary porażki. W czwartej kwarcie zbliżyła się nawet na siedem punktów, ale kolejne akcje pokazały, że to nie był dzień, w którym stargardzianie mogliby dokonać mistrzowskiego powrotu. Nie pomógł nawet fakt, że mieli najlepszego strzelca meczu, a Jalen Ray właśnie w drugiej połowie rzucił 19 ze swoich 27 punktów.

W całym meczu Amerykanin trafił 10/16 prób z gry i 5/5 rzutów wolnych. Rozdał również sześć asyst. W tym elemencie zapracował na połowę dorobku całej PGE Spójni. Wrocławianie mieli 24 asysty, a szczególnie w pierwszej połowie uzyskali potężną przewagę w zbiórkach (23:11). Po zmianie stron ta różnica zmniejszyła się o połowę (33:39), co pokazuje, że nawet przy swoich problemach stargardzianie mogli powalczyć zdecydowanie bardziej.

Koszykarze WKK trafili też zdecydowanie więcej "trójek" (11/28 przy tylko 6/24 PGE Spójni) i mieli więcej rzutów wolnych (14/20, a PGE Spójnia 9/14). Stargardzkiej ekipie brakowało tego, czym wygrywała wiele meczów. To nie tylko przytoczone już elementy statystyczne, ale również głębia składu. Rezerwowi zdobyli tylko siedem punktów, a Jakub Karolak trafił 1/8 rzutów z gry i 2/4 rzutów wolnych. Przy podkoszowych problemach swój najdłuższy epizod w sezonie (ponad 11 minut) zaliczył Paweł Kopycki (po trzy punkty i zbiórki).

Zmiennika nie miał Ilja Gromovs, a łotewski środkowy rozegrał najgorszy mecz w sezonie. Zdobył tylko cztery punkty, ale przede wszystkim nie miał żadnej zbiórki i podobnie, jak Jarosław Mokros przedwcześnie opuścił boisko, popełniając pięć przewinień. Skrzydłowy zdobył 12 punktów (5/14 z gry), a 12 "oczek" (6/14) i sześć zbiórek dołożył Wojciech Czerlonko. Szymon Szmit uzyskał 11 punktów i pięć zbiórek.

PGE Spójnia Stargard - WKK Active Hotel Wrocław 73:85 (15:20, 17:31, 22:15, 19:19)

PGE Spójnia: Jalen Ray 27, Wojciech Czerlonko 12, Jarosław Mokros 12, Szymon Szmit 11, Ilja Gromovs 4, Jakub Karolak 4, Paweł Kopycki 3, Wiktor Rajewicz 0.

WKK: Jakub Koelner 26, Bradley Waldow 21, Tomasz Ochońko 11, Jakub Patoka 9, Michał Kroczak 6, Maksymilian Zagórski 6, Jakub Galewski 5, Bruno Chalicki 1, Fryderyk Matusiak 0, Karol Prochorowicz 0.

Foto: Tomek Burakowski

 


 

Materiał sponsorowany

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
XXXI Wojewódzkie Igrzyska Lekkoatletyczne Osób Niepełnosprawnych. Fotorelacja