W ostatnich dwóch latach do Powiatowy Urząd Pracy w Stargardzie wpłynęło kilka zawiadomień dotyczących planowanych zwolnień grupowych. Dane przekazane przez urząd pokazują, że choć skala zjawiska nie jest masowa, to dotyka konkretnych zakładów pracy i grup zawodowych.
W 2025 roku odnotowano łącznie siedem powiadomień o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Cztery z nich dotyczyły działań prowadzonych na terenie całego kraju, a nie bezpośrednio powiatu stargardzkiego- w tym przypadku chodziło o Pocztę Polską. Pozostałe trzy zgłoszenia dotyczyły już firm działających w Stargardzie. Łącznie planowano w nich redukcję 73 miejsc pracy. - Jeden z zakładów zapowiedział zwolnienie 41 osób, głównie na stanowisku pracownik produkcyjny- szwaczka (w tym 17 emerytów), drugi planował redukcję 17 pracowników produkcyjnych, trzeci zgłosił zamiar zwolnienia 15 osób, bez wskazania konkretnych stanowisk- poinformowała Justyna Szymczak, Zastępca Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Stargardzie.
2026: jedno zgłoszenie, 26 osób do zwolnienia
W 2026 roku, jak dotąd, do urzędu wpłynęło jedno powiadomienie o planowanych zwolnieniach grupowych. Dotyczy ono zakładu mającego siedzibę w Stargardzie i obejmuje 26 pracowników. Redukcje mają objąć osoby zatrudnione na różnych stanowiskach, w tym m.in.: szwaczki (11 osób), prasowaczki (5 osób), pomoc podręczną (4 osoby), pakowaczki (2 osoby), krojcze (2 osoby), operatora cuttera oraz specjalistę ds. BHP (po 1 osobie).
Dane pokazują, że zwolnienia grupowe w regionie mają charakter punktowy i są związane głównie z branżą produkcyjną, zwłaszcza odzieżową. Choć liczby nie są bardzo wysokie, dla lokalnego rynku pracy oznaczają realne wyzwania, szczególnie dla osób o wyspecjalizowanych kwalifikacjach. Powiatowy Urząd Pracy w Stargardzie monitoruje sytuację i podejmuje działania mające na celu aktywizację osób tracących zatrudnienie, m.in. poprzez szkolenia, staże i wsparcie w poszukiwaniu nowej pracy.
Trudny rok 2025 w kraju
Sytuacja w skali kraju jest wyraźnie poważniejsza niż w Stargardzie, szczególnie w 2025 roku, który okazał się jednym z najtrudniejszych dla rynku pracy od lat. Dane ogólnopolskie pokazują dwa istotne zjawiska. Do urzędów pracy zgłoszono zamiar zwolnień obejmujących aż ok. 97,6 tys. pracowników. To najwyższy poziom od czasu kryzysu finansowego 2008–2009. Faktycznie zrealizowane zwolnienia grupowe objęły ok. 29,5 tys. osób, czyli więcej niż w 2024 (27 tys.) i zdecydowanie więcej niż w 2023 (17,2 tys.) Ten rozdźwięk wynika m.in. z tego, że część zgłoszeń ma charakter „ostrożnościowy”, np. duże firmy zgłaszają możliwość zwolnień, ale nie wszystkie są realizowane.
Pierwsze miesiące 2026 roku pokazują, że trend się utrzymuje. Ponad 160 firm zgłosiło zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych już na początku roku. To oznacza, że skutki decyzji podjętych w 2025 roku są nadal odczuwalne. Eksperci wskazują kilka głównych przyczyn tego zjawiska, m.in. spowolnienie gospodarcze i rosnące koszty działalności, restrukturyzacje dużych firm i instytucji, zmiany technologiczne i automatyzacja oraz problemy w przemyśle i logistyce.





