Dzisiaj jest: 20.3.2019, imieniny: Joachima, Kiry, Maurycego

Krzysztof Koziorowicz o meczu z Legią i sytuacji kadrowej Spójni Stargard

Dodano: 4 miesiące temu Autor:
Redakcja poleca!

Trener Spójni Stargard ocenił sobotni pojedynek z Legią Warszawa. Opowiedział również o kontuzjach i chorobach koszykarzy oraz o transferach.

Krzysztof Koziorowicz o meczu z Legią i sytuacji kadrowej Spójni Stargard
Materiał sponsorowany
Patryk Neumann: Jak ocenia pan sobotni mecz z Legią Warszawa? Przegraliście to spotkanie 72:94.

Krzysztof Koziorowicz: Ten obraz jest uwidoczniony cyframi. Trzy kwarty graliśmy równo. Graliśmy niestety wąskim składem. To było potwierdzeniem tego, co w poprzednim spotkaniu z Rosą. Brakuje nam tego, żeby grać szerszym składem. Zabrakło sił. Gdy tego nie ma to brakuje również pomysłu na granie. Dlatego czwartą kwartę tak zdecydowanie przegraliśmy. Gratuluję Legii. My musimy szykować się do kolejnych spotkań. Mam nadzieję, że szybko do zdrowia wróci Piotr Pamuła i w niedługim czasie również ktoś nas wesprze na obwodzie.

W ostatnim czasie macie sporo problemów zdrowotnych. Co może pan powiedzieć o sytuacji poszczególnych zawodników?

- Hubert Pabian miał dwa tygodnie przerwy. Właściwie zagrał po jednym treningu. Miał stan zapalny ścięgna Achillesa. Dawid Bręk wszedł na chwilę, ale niestety dolegliwość związana z naciągnięciem, lekkim naderwaniem mięśnia dwugłowego powoduje, że na razie nie może występować. Piotr Pamuła ma zapalenie płuc.

Kiedy można się spodziewać jeszcze jednego transferu?

- Chcielibyśmy to zrobić zaraz po niedzieli. Mamy nadzieję, że uda nam się tego dokonać.

Dlaczego w ogóle tak długo to trwa? Cierpliwie szukacie, czy pojawiły się jakieś problemy?

- Cierpliwie szukamy, ale z jedną postacią, z którą rozmawialiśmy przeciągnęło się to w taki sposób, który nie zadowalał ani jednej, ani drugiej strony stąd poszukujemy dalej i rozmawiamy z kolejnym graczem.

Czy te problemy kadrowe was zaskoczyły?

- Zaskoczeniem było dla mnie odejście Alberta Owensa. Sam chciał wrócić. Dostał pracę w Stanach zupełnie niezwiązaną z koszykówką. Brakowało zawodników, którzy wspierają mocno zespół. To Piotr Pamuła i Hubert Pabian, po którym było widać, że jest po przerwie. Dawid Bręk grał z kontuzją. Wiadomo, że w tym momencie inaczej wygląda też trening, bo ćwiczymy przy takich ubytkach często w siódemkę, ósemkę.

Trzeba też zwrócić uwagę, że niektórzy gracze musieli odnaleźć się w innych rolach. Takim przykładem jest Maciej Raczyński, który wcześniej grał krótko, a w ostatnich meczach na parkiecie spędzał ponad 30 minut.

- Dokładnie. Maciek nawet nie był liderem w poprzednim sezonie. Bardzo mocno wspierał zespół, bardzo dobrze bronił. Tutaj pokazuje się z bardzo dobrej strony. Pod koszem doszedł Norbertas Giga i mamy sporą rotację. Problemem jest rotacja na obwodzie.

Jak ocenia pan debiut nowego centra?

- Poprawnie. To nie jest tak, że od razu można było liczyć na fajerwerki. Widać, że potrafi się zachować na obwodzie i pod koszem. Potrzeba trochę czasu, bo on jednak po NCAA wrócił do Europy. Jest zawodnikiem Rytasa Wilno i został do nas wypożyczony. Potrzebuje czasu, bo to jest młody człowiek, do tego żeby się wkomponować w zespół.

 
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
2. Koncert Rodzinny - GALERIA