Dzisiaj jest: 20.10.2018, imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa

Spójnia - R8: U wszystkich wywołuje to emocje (komentarze)

Dodano: rok temu Autor:
Redakcja poleca!

Spójnia Stargard po emocjonującym meczu pokonała R8 Basket AZS Politechnikę Kraków 81:78. Sobotni pojedynek skomentowali trenerzy i koszykarze obu drużyn.

Spójnia - R8: U wszystkich wywołuje to emocje (komentarze)
Spójnia Stargard po emocjonującym meczu pokonała R8 Basket AZS Politechnikę Kraków 81:78. Sobotni pojedynek skomentowali trenerzy i koszykarze obu drużyn.
 
- celujemy w spotkania, które przyjdzie nam grać w kwietniu i maju - podkreślił prowadzący Spójnię Krzysztof Koziorowicz. Trener R8, Marcin Kękuś liczy, że właśnie w decydującej części sezonu dojdzie do bezpośredniego spotkania z prowadzącą w tabeli Spójnią. Gośćmi konferencji prasowej byli również Marcel Wilczek i Michał Baran.
 
Powiedzieli po meczu:
 
Krzysztof Koziorowicz (trener Spójni Stargard): Zupełnie inne spotkanie niż w Krakowie, ale nie gra się zawsze na tak dobrej skuteczności. Myślę, że dla kibiców bardzo ciekawy mecz. Trenerzy inaczej to odbierają, ale na pewno u wszystkich wywołuje to emocje. Takie spotkania przyciągają kibiców do koszykówki. To cieszy. Zwycięstwo z bardzo dobrym personalnie zespołem nie przyszło łatwo. Ta drużyna będzie się biła o awans. Te mecze są ważne, ale celujemy w spotkania, które przyjdzie nam grać w kwietniu i maju. Gratuluję swojemu zespołowi i drużynie z Krakowa, bo zagrała bardzo dobre zawody.
 
Marcin Kękuś (trener R8 Basket AZS Politechnika Kraków): Gratulacje za zwycięstwo. Myślę, że drużyna zostawiła tutaj trochę zdrowia. Pokazaliśmy się naprawdę z dobrej strony. Przede wszystkim była walka. To, na czym nam zależy. Był już taki moment zawahania, gdzie Spójnia prowadziła 13 punktami. Mimo wszystko wyciągnęliśmy ten wynik. Do przerwy tylko trzema punktami. Po przerwie już dochodzi zmęczenie. Gratuluję trenerowi Koziorowiczowi i moim zawodnikom, bo zagrali bardzo dobre zawody. Na razie jest to tylko mecz w rundzie zasadniczej. Mam nadzieję, że się spotkamy później jeszcze w play-offach.
 
Marcel Wilczek (podkoszowy Spójni): Dwie drużyny przez 40 minut zostawiły dużo zdrowia na parkiecie. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Później stanęliśmy, gdy zespół z Krakowa postawił strefę. Doszli nas przed przerwą. Pod koniec trzeciej kwarty dobry impuls. Wyszliśmy na kilka punktów prowadzenia. Końcówka była kontrolowana. Na samym końcu zbliżyli się na trzy punkty, ale to już nie miało większego znaczenia.
 
Michał Baran (Kapitan R8): Trudno coś powiedzieć po takim meczu walki. Gratulacje dla drużyny miejscowej. Widać, że są zespołem rozumiejącym się na parkiecie. Jesteśmy po bardzo dużych zmianach personalnych: zawodniczych i w sztabie trenerskim. Widzę po zespole, że idziemy w dobrym kierunku. Szkoda tylko, że od razu po tych zmianach trafiliśmy na Spójnię. Gdyby ten mecz był za kilka tygodni może wyglądałby inaczej. Podjęliśmy walkę na bardzo trudnym terenie, gdzie Spójnia nie przegrywa w tym sezonie.

 
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Wisola - wspomnienie z pleneru. GALERIA