Dzisiaj jest: 17.12.2018, imieniny: Jolanty, Łukasza, Olimpii

Wyjątkowy mecz dla koszykarza Spójni. Alan Czujkowski chwali kibiców

Dodano: rok temu Autor:
Redakcja poleca!

To był udany początek 2018 roku w wykonaniu Spójni Stargard. Rundę rewanżową w dobrym stylu zaczęli również kibice, którzy silną grupą stawili się na dalekim wyjeździe.

Wyjątkowy mecz dla koszykarza Spójni. Alan Czujkowski chwali kibiców
Mecz przeciwko Elektrobud-Investment ZB Pruszków był wyjątkowy dla pochodzącego z Warszawy Alana Czujkowskiego. Zawodnika oraz cały zespół Spójni dopingowały rodzina, znajomi i zaproszona grupa dzieci ze szkoły podstawowej nr 204. Młodzi fani przygotowali transparenty, które wręczyli Alanowi Czujkowskiemu i trenerowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. Wcześniej, bo w końcówce listopada skrzydłowy Spójni odwiedził uczniów z warszawskiej szkoły i zaprosił właśnie na styczniowy mecz w Pruszkowie.
 
To był bardzo dobry pokaz zespołowej gry w wykonaniu naszych koszykarzy. Gorącą atmosferę zapewniła, natomiast grupa wyjazdowa ze Stargardu, która udała się w daleką podróż na mecz przyjaźni.
 
Patryk Neumann: Przyjechaliście na trudny teren i zagraliście, jak na lidera przystało. Wysokie zwycięstwo 103:79.
 
Alan Czujkowski: Dobrze zaczęliśmy. Tutaj ważne było to, żeby nie pozwolić zespołowi z Pruszkowa się rozhulać. Tak zrobiliśmy. Ustawiliśmy mecz. Na nieszczęście w trzeciej kwarcie doszli nas na kilka punktów jednak wytrzymaliśmy to i zwyciężyliśmy.
 
To był jedyny trudniejszy moment, ale jak zawsze wyszliście obronną ręką.
 
- Nie jest tak, że trzecie kwarty mamy słabe, natomiast musimy na to uważać. Zawsze, jak będziemy prowadzić wysoko wkrada się rozluźnienie. Zwłaszcza w trzeciej kwarcie po dłuższym odpoczynku i rozmowie w szatni zespołu przeciwnego jest szansa, że wyjdą bardziej skoncentrowani i mocniejsi.
 
Mieliście duże wsparcie od kibiców Spójni a dla pana to był praktycznie domowy mecz.
 
- Dużo znajomych przyjechało, rodzina. Dzieciaki z mojej żony szkoły. Duże wsparcie było. Czułem się tak, jakbym grał u siebie w domu. Chłopaki pewnie też czuli to wsparcie, bo w Pruszkowie praktycznie słychać było tylko nas.
 
Po porażce w Lesznie szybko wróciliście na zwycięską ścieżkę. W sobotę przed Spójnią trudny mecz z R8 Basket AZS Politechniką Kraków. Czego można się spodziewać po tym spotkaniu?
 
- Teraz nie będziemy mieli łatwych meczów, bo jesteśmy liderem. Mamy jedną porażkę i każdy będzie chciał żebyśmy złapali kolejne. Musimy na każdy mecz wyjść skoncentrowani. Grać przez 40 minut tak samo i walczyć. Doszedł do nas Sebastian Szymański po kontuzji i Marcel Wilczek. Mamy 10 zawodników na równym poziomie. Musimy utrzymać tylko koncentracje.
 
Dobre wejście Marcela Wilczka w tym spotkaniu. To też było potrzebne.
 
- Zwłaszcza dla niego, bo nie grał długo. Pewność siebie musi wrócić. Jeżeli tak się stanie to jestem spokojny. Seba pomoże nam na obwodzie. To są wzmocnienia. Trzeba żeby jak najszybciej nabrali pewności siebie i będziemy naprawdę mocni.

 
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Sobota na Bożonarodzeniowym Jarmarku - GALERIA