Dzisiaj jest: 14.12.2017, imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny

Alan Czujkowski : Druga połowa pokazała, że jesteśmy mocnym zespołem

Dodano: tydzień temu Autor:
Redakcja poleca!

Koszykarze Spójni Stargard pokonali kolejnego przeciwnika. Mecz z Biofarmem Basket Poznań ocenił Alan Czujkowski.

Alan Czujkowski : Druga połowa pokazała, że jesteśmy mocnym zespołem
Gospodarze zwyciężyli 89:61 i z bilansem 13-0 pewnie prowadzą w tabeli I ligi. W środowym pojedynku skrzydłowy Spójni zdobył 10 punktów. Trafił 2/4 prób z gry i 5/6 na linii rzutów wolnych. Jak w większości spotkań wyróżnił się również w innych elementach - siedem zbiórek i pięć asyst.
 
Patryk Neumann: Odnieśliście 13. zwycięstwo z rzędu. Trzeba obiektywnie stwierdzić, że zrobiliście to w wielkim stylu.
 
Alan Czujkowski: W pierwszej połowie się rozkręcaliśmy. Wynik oscylował w granicach 10 punktów. Druga połowa pokazała, że jesteśmy mocnym zespołem. Nawet z dobrze grającą w obronie drużyną z Poznania potrafiliśmy wypracować przewagę 30 punktów. Ostatnie minuty pokazały, że u nas wszyscy grają. Wszyscy muszą być gotowi na mecz, więc tylko się cieszyć.
 
Dobrze, że taki mecz trafił wam się w trudniejszym tygodniu, kiedy gracie trzy spotkania w siedem dni.
 
- Fajnie, że nam się ułożyło, że graliśmy blisko w Kołobrzegu. Teraz graliśmy u siebie. Zregenerujemy się na Siedlce na pewno i pokażemy, że naprawdę jesteśmy mocnym zespołem a to 14. zwycięstwo będzie takim prezentem pomikołajkowym i przedświątecznym.
 
Zostało wam jeszcze trzech przeciwników i możecie mieć całą rundę bez porażki. Blisko jest do tego osiągnięcia.
 
- Skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Nie myślimy, czy mamy 13-0, czy 20-0. Mamy wygrywać w kwietniu i maju. Kiedy przyjdą play-offy mamy być gotowi, żeby wygrywać. Teraz to jest drugorzędna sprawa.
 
W środowym meczu nie było charakterystycznego dla Spójni w tym sezonie rozluźnienia. Już kilka spotkań potrafiliście jednak zagrać utrzymując wysoki poziom przez cały mecz. Wydaje się, że nad tym musicie jeszcze najbardziej pracować?
 
- Tak, w Kołobrzegu był mecz na styku. Też było kilka punktów przewagi. Fajnie, że takie mecze gramy, bo uczą nas tego, że musimy grać dobrze w końcówce. Fajnie się gra, jak jest +30. Wtedy się wszystko klei, natomiast, jeżeli jest mecz na styku to wtedy jest ważne, żebyśmy grali dobrze.
 
Szybko został pan ulubieńcem publiczności. Kibicom podobają się efektowne akcje i ambitna gra przez cały mecz.
 
- Zawsze powtarzam, że gram dla zespołu. Na podsumowanie indywidualne przyjdzie czas po sezonie. Teraz najważniejsze jest to, żeby drużyna wygrywała a to, czy rzucę dwa, czy 20 punktów to jest drugorzędna sprawa.

 
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.