Oddział Chorób Wewnętrznych jest najbardziej obłożonym oddziałem w stargardzkim szpitalu. Kadra musi opiekować się z pacjentami, którzy zakończyli leczenie, ale nie mogą wrócić do domu.
W 2025 roku na Oddziale Chorób Wewnętrznych SPWZOZ w Stargardzie leczono 2 055 pacjentów. Średnie wykorzystanie łóżek w dniach wyniosło 321,64, co daje 88,12 % obłożenia. Na czwartkowej sesji Rady Powiatu poruszone zostały problemy związane z działalnością tego oddziału.
Nie ma możliwości na poprawę wyniku finansowego?
O działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych zapytał Zdzisław Rygiel, Przewodniczący Rady Powiatu. - Panie Dyrektorze, moje pytanie dotyczy funkcjonowania Oddziału Chorób Wewnętrznych w zakresie średniego wykorzystania łóżek. Czy Wy widzicie jeszcze potencjał w tym średnim wykorzystaniu? Jest taki poziom wykorzystania tych łóżek, że raczej tutaj jakiś możliwości ewentualnej poprawy wyniku finansowego nie ma?- zapytał Zdzisław Rygiel.
Rafał Dziubek, Z-ca Dyrektora ds. Medycznych i Organizacyjno-Prawnych SPWZOZ w Stargardzie powiedział, że dane dotyczące oddziału są na bieżąco przekazywane w miesięcznych sprawozdaniach. - Praktycznie cały czas notujemy pełne obłożenie oddziału. Są to przypadki pacjentów, którzy zgłaszają się do nas z wielochorobowością. W związku z tym ich stan zdrowia jest leczony wielokierunkowo, wieloaspektowo. To wydłuża okres hospitalizacji, który jest znacząco wydłużony od tego, gdyby zgłosił się z jednym schorzeniem, z powodu którego zaostrzenia pojawił się na oddziale- poinformował Rafał Dziubek.
Jest problem z wypisaniem pacjentów
Z-ca Dyrektora stargardzkiego szpitala zwrócił uwagę na poważniejszy problem, który zakłóca organizację pracy oddziału. - Są jeszcze sytuacje, że mamy problem z wypisaniem pacjentów po zakończonym leczeniu, z uwagi na ich niepewny stan związany z możliwością samodzielnego egzystowania. Ten stan może być związany z tym, że wymagają dalszej opieki w zakładach opiekuńczo-leczniczych, a takich miejsc na terenie województwa zachodniopomorskiego nie ma, więc mamy przedłużone hospitalizacje- poinformował Rafał Dziubek. - Część rodzin nie decyduje się na odebranie swoich podopiecznych czy swoich domowników z uwagi na to, że nie mają możliwości odpowiedniego zaopiekowania się tymi pacjentami w warunkach domowych, bądź zwyczajowo nie mają środków na to, żeby podjąć jakieś doraźne zabezpieczenie swoich podopiecznych do znalezienia miejsca docelowego, chociażby w zakładach opieki długoterminowej, zarówno domowych, jak i stacjonarnych. W związku z tym rosną koszty hospitalizacji, związane z chociażby przysłowiowym wiktem i opierunkiem, bo to są pacjenci, którzy już nie wymagają lecenia z powodu zaostrzenia schorzenia, z którym zostali hospitalizowani, a przebywają do znalezienia miejsca po wypisie- wyjaśnił Z-ca Dyrektora.
Rafał Dziubek dodał, że oddział ma szansę na rozwój. - W Oddziale Chorób Wewnętrznych jest bardzo duża potrzeba, żeby intensyfikować działania związane, chociażby z jego dalszym rozwojem. Liczymy na dobrą kadrę, którą już mamy i będzie z nami współpracować, i będziemy mogli podejmować racjonalne, bardzo dobre leczenie. Możemy gwarantować, że faktycznie ten potencjał osobowy, który mamy, takie leczenie gwarantuje. Działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych realizuje najczęściej wykonywane procedury, ale one są przez systemowo w części niedoszacowane i to powoduje zwiększone koszty funkcjonowania. Przestrzeń do rozwoju interny jest i powinna być rozwijana. W związku z tym, że w ościennych szpitalach te miejsca internistyczne są w zbyt małej ilości i potrzeby spadają na zwiększenie dostępności w naszym szpitalu, nie wyobrażam sobie, żeby taka działalność nie istniała w naszym szpitalu. Podkreślam, materia do rozwoju jest- powiedział Rafał Dziubek.
Tu jesteś:
- Wiadomości
- Stargard
- Pełne obłożenie Oddziału Chorób Wewnętrznych. Rodziny nie chcą odbierać pacjentów





