Dzisiaj jest: 29.9.2020, imieniny: Michaliny, Michała, Rafała

Remis w Lublinie. Pechowa końcówka Błękitnych Stargard

Dodano: 2 tygodnie temu Autor:
Redakcja poleca!

Piłkarze Błękitnych Stargard prowadzili 2:0 z Motorem Lublin.

Remis w Lublinie. Pechowa końcówka Błękitnych Stargard
W drugiej połowie nie utrzymali jednak prowadzenia i zremisowali 2:2. Gospodarze wyrównali w doliczonym czasie gry.

Pierwsze minuty należały do gospodarzy. Mieli oni trzy rzuty rożne, ale bez większego zagrożenia pod bramką Błękitnych. Z czasem coraz groźniejsi byli stargardzianie. Dośrodkowań próbował Mateusz Bochnak, a w odpowiedzi z dystansu strzelił Daniel Świderski. Nie zaskoczył jednak Mariusza Rzepeckiego.

Defensywa Motoru wyglądała na niepewną i Błękitni doczekali się swojej szansy po kwadransie. Nie dogadali się Michał Bogacz i Rafał Grodzicki, a doświadczony defensor faulował w polu karnym, za co otrzymał również żółtą kartkę. Chwilę później jedenastki nie zmarnował Dawid Polkowski.

Kolejne minuty były spokojniejsze. Gospodarze potrzebowali trochę czasu żeby wrócić na właściwe tory. Gdy już się jednak rozkręcili stargardzka defensywa przeżywała trudne chwile. Trzy dobre sytuacje w kilkadziesiąt sekund miał Daniel Świderski, ale zawsze czegoś brakowało.

Ciekawie było jeszcze przed przerwą. Z dystansu nieznacznie pomylił się Dawid Polkowski. W odpowiedzi Świderskiego zatrzymał Jakub Ostrowski. Kontra Błękitnych okazała się zabójcza, a ładnym strzałem na 2:0 podwyższył Oskar Ryk.

Po przerwie przewaga Motoru była jeszcze wyraźniejsza. Trener Mirosław Hajdo dokonywał ofensywnych zmian. W boczną siatkę uderzył jeden z wprowadzonych piłkarzy, Leszek Jagodziński. Nie minął kwadrans, a gospodarze zdobyli kontaktową bramkę. Akcję prawą stroną przeprowadził Marcin Michota, a jego dośrodkowanie na gola zamienił kapitan Motoru, Tomasz Swędrowski.

Na boisku zrobiło się nerwowo. Doszło do kilku przepychanek. Posypały się też żółte kartki. Gospodarze dążyli przynajmniej do wyrównania. Blisko byli Dominik Kunca i Daniel Świderski jednak kapitalnie interweniował Mariusz Rzepecki. Błękitni wyprowadzili dwie groźne kontry, a w jednej z tych akcji zablokowany był Marcin Rajch.

Motor wyrównał w doliczonym czasie, a po raz drugi trafił Tomasz Swędrowski. Tym razem przymierzył z rzutu wolnego pod murem. Gospodarze mieli świetną okazję po faulu tuż przed polem karnym i nie zmarnowali tego.

Błękitni mają, czego żałować. Przed meczem remis mogliby brać w ciemno. Byli jednak blisko dużej niespodzianki i kompletu punktów. Analizując jednak całe spotkanie trzeba stwierdzić, że to i tak dobry rezultat. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce (63%). Oddali też 14 strzałów przy pięciu Błękitnych. Motor miał osiem celnych strzałów, a nasz zespół tylko dwa zakończone golami. Wyraźna była też różnica w rzutach rożnych (8:2).

Błękitni po trzech kolejkach mają w tabeli cztery punkty. Następny mecz rozegrają w sobotę 19 września o godz. 15:00. Do Stargardu przyjedzie wtedy Bytovia Bytów.

Motor Lublin - Błękitni Stargard 2:2 (0:2)
0:1 - Dawid Polkowski (k.) 15’
0:2 - Oskar Ryk 40’
1:2 - Tomasz Swędrowski 58’
2:2 - Tomasz Swędrowski 90+4’

Składy:

Motor: Sebastian Madejski - Marcin Michota, Maksymilian Cichocki, Rafał Grodzicki, Michał Bogacz (46’ Leszek Jagodziński) - Filip Wójcik (46’ Paweł Moskwik), Tomasz Swędrowski, Sławomir Duda (58’ Rafał Król), Kamil Kumoch (74’ Michał Król), Piotr Ceglarz (59’ Dominik Kunca) - Daniel Świderski.

Błękitni: Mariusz Rzepecki - Aleksander Theus, Jakub Ostrowski, Krystian Kujawa, Bartosz Sitkowski - Mateusz Bochnak (85’ Tomasz Kaczmarek), Hubert Krawczun, Dawid Polkowski (76’ Błażej Klimek), Błażej Starzycki (85’ Paweł Bednarski), Oskar Ryk (69’ Marcin Rajch) - Michał Cywiński.
Żółte kartki: Grodzicki, Ceglarz, Cichocki (Motor) - Kujawa, Ryk (Błękitni).

Sędzia: Robert Marciniak (Kraków).

 
Materiał sponsorowany
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
PGE Spójnia - King Wilki Morskie. Photos by Jan Rybaczuk.