Dzisiaj jest: 24.10.2021, imieniny: Arety, Marty, Marcina

Krótka pamięć kibica. Kompromitujących porażek PGE Spójni Stargard jest zdecydowanie więcej

Dodano: 2 tygodnie temu Autor:
Redakcja poleca!

Kibice jeszcze nie otrząsnęli się po sobotnim meczu PGE Spójni Stargard z GTK Gliwice.

Krótka pamięć kibica. Kompromitujących porażek PGE Spójni Stargard jest zdecydowanie więcej

Przypomnijmy, że Biało-Bordowi przegrali 70:110. Ta porażka faktycznie była najwyższą od powrotu klubu do Energa Basket Ligi. Wcześniejszym niechlubnym rekordem był pierwszy mecz po awansie z 2018 roku. Na inaugurację PGE Spójnia w derbach Pomorza Zachodniego zmierzyła się z Kingiem Szczecin i przegrała aż 64:95. Później było jeszcze kilka wysokich porażek (zwykle z Kingiem), ale ten wynik aż do soboty nie został pobity.

Od razu pojawiły się pytania, czy Biało-Bordowi doznali kiedyś takiej porażki występując na najwyższym poziomie w Polsce? Pamięć kibica jest krótka, ale z pomocą przychodzą ligowe archiwa ze statystykami, które sięgają do sezonu 2003/2004 i właśnie tam trzeba szukać.

To był sezon, w którym Spójnia z hukiem spadła z PLK. Zajęła ostatnie, 12. miejsce wygrywając zaledwie siedem z 31 rozegranych spotkań. Wtedy również doszło do dwóch wyższych niż sobotnia porażek - 61:102 we Włocławku z Anwilem oraz również na wyjeździe z Prokomem Treflem Sopot aż 53:102. Oczywiście to były zupełnie inne czasy, a klub zmagał się z ogromnymi problemami - finansowymi oraz kadrowymi. Trzeba też odnotować, że na wspomniane starcie z wielkim wtedy Prokomem stargardzianie pojechali wyłącznie w polskim składzie, a dużą jego część stanowili młodzi wychowankowie.

Dwie ogromne porażki były też w I lidze. W sezonie 2013/2014 walcząca rozpaczliwie o utrzymanie na tym poziomie Spójnia przegrała na wyjeździe z WKK Wrocław 61:105. Ostatnia porażka różnicą ponad 40 punktów to play-offy sezonu 2016/2017. Wtedy Spójnia w drugim ćwierćfinałowym meczu przegrała z GKS-em Tychy aż 51:99. Akurat tamto spotkanie można uznać za wypadek przy pracy. Było to dzień po cennym wyjazdowym zwycięstwie, a w całej serii ekipa, która zajęła później trzecie miejsce tryumfowała 3:1.

Co dalej? W poniedziałek po ponad dwóch dobach od sobotniego meczu klub wydał komunikat, z którego na razie niewiele wynika. " W związku z kompromitującą postawą naszego zespołu w meczu z GTK Gliwice dzisiaj odbyły się spotkania z zawodnikami i sztabem trenerskim" przekazała PGE Spójnia Stargard na Facebooku. " W najbliższym czasie zostaną podjęte stosowne decyzje, mające na celu poprawę gry i funkcjonowania drużyny" dodał klub.

Pytanie, czym będą te stosowne decyzje i kto miałby ocenić ich "stosowność"? Jak zwykle w takiej sytuacji zdecydowana większość wyrażających aktywnie opinie o tym, co dzieje się w PGE Spójni Stargard domaga się zmiany trenera. To byłaby powtórka z trzech ostatnich lat, która zwykle, ale na krótko przynosiła diametralną (pozytywną) odmianę. Są również mocno odosobnione głosy, żeby dokonać korekt w składzie. Dość prawdopodobne, że jednak na takie rozwiązanie obecnej sytuacji zdecyduje się zarząd klubu, a drużynę będzie nadal prowadził trener Marek Łukomski.

 


 

Materiał sponsorowany

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
GRZYBOGRANIE 2021. Gwiazda wieczoru - Lech Janerka