Dzisiaj jest: 16.6.2024, imieniny: Aliny, Anety, Benona

Derby dla Szczecina. Fatalny bilans stargardzkich drużyn

Dodano: miesiąc temu Autor:
Redakcja poleca!

W ostatnich dniach nie tylko koszykarze PGE Spójni toczyli pojedynki z rywalem ze Szczecina. Również piłkarze Błękitnych rozegrali dwa mecze z przeciwnikiem z sąsiedniego miasta.

Derby dla Szczecina. Fatalny bilans stargardzkich drużyn

W ostatnich dniach nie tylko koszykarze PGE Spójni toczyli pojedynki z rywalem ze Szczecina. Również piłkarze Błękitnych rozegrali dwa mecze z przeciwnikiem z sąsiedniego miasta. Efekt w obu przypadkach był podobny, a stargardzkie drużyny nie wygrały żadnego z pięciu spotkań.

Koszykarze rywalizowali o finał Orlen Basket Ligi. Po raz drugi z rzędu do decydującej o mistrzostwie Polski batalii awansował King Szczecin. Drużyna prowadzona przez trenera Arkadiusza Miłoszewskiego od dwóch lat jest niepokonana w play-offach. Seria z PGE Spójnią była jednak pierwszą wygraną 3:0. W Szczecinie gospodarze zwyciężyli 104:86 i 78:72. Świetnie poradzili sobie również w Stargardzie, wygrywając 88:75.

- Zacznę od pogratulowania Spójni tej serii półfinałowej. W końcu się to ziściło i święto zachodniopomorskiej koszykówki rewelacyjne. Udowodniliśmy, że lepiej gramy na wyjeździe. Dźwigamy ciężar obciążenia psychicznego, a to jest ważne w takich meczach. Kontrolowaliśmy mecz od początku do końca. Nie powiem, że ciśnienie mi nie skakało, jak Spójnia zeszła na osiem punktów w drugiej połowie, stosując obronę strefową. Znalazłem odpowiednią piątkę na boisku, która tym pokierowała. Zawodnicy są rewelacyjni. Znowu cieszę się, że mogę z nimi pracować, że mamy ten team - mówił na konferencji prasowej po czwartkowym pojedynku trener Arkadiusz Miłoszewski.

- Myślę, że w takiej hali, jak ta, w takiej atmosferze play-offowej bardzo istotna jest determinacja. Przy niskim wyniku jest dużo zbiórek. Po niecelnych rzutach było naszych czterech, pięciu zawodników atakujących te niczyje piłki w powietrzu i myślę, że to był jeden z kluczy do zwycięstwa. Nie jesteśmy zespołem, tylko drużyną. Wszyscy są bardzo zdeterminowani żeby wygrywać mecz. Nie ma osoby, która jest niezadowolona, bo mniej gra, mniej rzuca. W tej drużynie tego nie ma. Chyba widać gołym okiem, że gramy razem, gramy w jednym celu żeby odnieść zwycięstwo w każdym kolejnym spotkaniu - dodał Przemysław Żołnierewicz.

Koszykarz Kinga zdobył 13 punktów i rozegrał drugi dobry mecz w hali OSiR. W rundzie zasadniczej w spotkaniu wygranym 78:69 rzucił 21 punktów. W trzech meczach, które odbyły się w Szczecinie, uzbierał łącznie 17 "oczek". King wygrywając półfinałową rywalizację, poprawił już i tak świetny bilans bezpośrednich meczów z PGE Spójnią. Po sezonie 2023/2024 licząc tylko mecze w Orlen Basket Lidze, szczeciński zespół prowadzi 13:1.

Zmieniła się za to klasyfikacja strzelców w derbach Pomorza Zachodniego. Na pierwsze miejsce licząc osiągnięcia obu drużyn, awansował Devon Daniels IV, który w pięciu meczach zdobył 105 punktów. Kolejni strzelcy PGE Spójni są dalej. Stephen Brown Jr. zdobył 64, a Alex Stein 51 punktów. Karol Gruszecki ma 50 punktów i jest koszykarzem Biało-Bordowych, który rozegrał najwięcej derbowych pojedynków (siedem).

Derbowym weteranem w Kingu jest Kacper Borowski, który rozegrał aż dziewięć takich spotkań, ale zdobył w nich tylko 39 punktów. Najlepszymi strzelcami szczecińskiej drużyny są Zac Cuthbertson i Tony Meier. Obaj w siedmiu meczach zdobyli po 93 punkty, a 89 "oczek" ma Andrzej Mazurczak.

Powodów do radości nie ma również drugi czołowy stargardzki zespół. Piłkarze Błękitnych w ostatnich dniach rozegrali dwa mecze ze Świtem Szczecin. Rywale już wygrali grupę II III ligi i awansowali do II ligi. Błękitni jednak wiosną byli o punkt lepsi w 12 meczach, zdobywając 31 "oczek".

Po niedzielnym pojedynku Świt został jednak również liderem tabeli za rundę wiosenną, bo zespół z północnej dzielnicy Szczecina wygrał w Stargardzie 1:0. Gola na wagę trzech punktów w 12. minucie zdobył Ernest Hulisz. Błękitni szybko dostali szansę na rewanż, bo już w środę gościli w Skolwinie.

To był ćwierćfinał Pucharu Polski ZZPN. Biorąc pod uwagę jasną sytuację w ligowej tabeli, ten pojedynek miał nawet większą stawkę. Błękitni wyszli na prowadzenie w 26. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Grzegorz Aftyka. Później stargardzki zespół zmarnował wiele okazji a wynik dla gospodarzy ratował bramkarz Przemysław Matłoka. W drugiej połowie Świt doszedł do głosu, a w 74. minucie do remisu doprowadził Maciej Koziara.

Po 90 minutach był remis 1:1. O awansie do półfinału decydowały rzuty karne. Świt wygrał konkurs "jedenastek" 4:3. Piłkarze obu drużyn nie wykorzystali łącznie 5/12 prób, a bohaterem gospodarzy był rezerwowy bramkarz, Piotr Słowikowski, który w końcówce meczu pojawił się na boisku specjalnie na rzuty karne.

Błękitni nie powalczą o regionalny Puchar Polski, a w III lidze z 55 punktami zajmują czwarte miejsce. Do rozegrania pozostały im jeszcze trzy mecze w sezonie 2023/2024. W kolejnych rozgrywkach na pewno nie spotkają się ze Świtem, który awansował do II ligi. Stargardzki zespół w trzech ostatnich sezonach miał bardzo niekorzystny bilans ligowych spotkań z tym przeciwnikiem - jedno zwycięstwo i pięć porażek.

Przed PGE Spójnią jeszcze dwa pojedynki o brązowy medal w Orlen Basket Lidze. Rywalem będzie przegrany z pary Trefl Sopot - WKS Śląsk. Na ten moment bliżej wyjazdu do Stargardu jest wrocławski zespół, który po dwóch meczach przegrywa 0:2.

Następne derby z Kingiem odbędą się w sezonie 2024/2025. Możliwe nawet, że jeszcze przed startem Orlen Basket Ligi, bo cztery czołowe drużyny powalczą w Radomiu o Pekao S.A Superpuchar Polski. W zmienionej formule do dwudniowego turnieju (półfinały i finał) awansują zdobywca Pekao S.A. Pucharu Polski (Legia Warszawa) i trzech medalistów z obecnego sezonu Orlen Basket Ligi. W tym gronie będzie King Szczecin, a czy dołączy do niego PGE Spójnia Stargard, przekonamy się na początku czerwca.

 


 

Materiał sponsorowany

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
II Stargardzki Korowód Dziejów. Fotorelacja