Dzisiaj jest: 29.11.2020, imieniny: Błażeja, Margerity, Saturnina

PGE Spójnia - Enea Astoria: ofensywny mecz dla gości

Dodano: miesiąc temu Autor:
Redakcja poleca!

To nie był udany powrót PGE Spójni Stargard do rywalizacji w Energa Basket Lidze.

PGE Spójnia - Enea Astoria: ofensywny mecz dla gości
Przez trzy kwarty był dobry atak. W czwartej kwarcie zabrakło już sił, a przez cały mecz Biało-Bordowi nie nadążali w defensywie za szybko i mądrze grającym rywalem. To sprawiło, że PGE Spójnia Stargard przegrała z Eneą Astorią Bydgoszcz 86:95.

Gospodarze w pustej hali OSiR byli wspierani tym razem dopingiem z głośników. Fani w przygotowanych wcześniej ścieżkach dźwiękowych dopingowali cały zespół oraz poszczególnych koszykarzy na przykład przy rzutach wolnych. PGE Spójnia po trzech tygodniach przerwy wróciła do gry w pełnym składzie. Trener Jacek Winnicki na parkiet wysłał żelazną ósemkę, choć trudno nie odnieść wrażenia, że kwarantanna i przerwa w treningach pozostawiły ślad na dyspozycji części zawodników.

Po wyrównanym początku gospodarze uzyskali siedem punktów przewagi (21:14). Okazało się później, że to była ich najwyższa zaliczka. W drugiej kwarcie inicjatywę po serii 10 punktów z rzędu przejęła już Enea Astoria. Finisz tej części należał jednak do naszych koszykarzy, bo przebudzili się Raymond Cowels III oraz Baylee Steele.

Gdy swoją kolejną trójkę trafił Ricky Tarrant było 52:46, ale w ostatniej akcji również rzutem z dystansu odpowiedział Tomislav Gabrić. Chorwat zapoczątkował serię aż 11 punktów zdobytych przez ekipę z Bydgoszczy. Enea Astoria zdecydowanie lepiej rozpoczęła trzecią kwartę i był to moment zwrotny meczu. Po zmianie stron to przyjezdni dyktowali warunki.

PGE Spójnia goniła i jeszcze długo była blisko rywala. Przegrywała 81:83 i miała kilka szans żeby odzyskać prowadzenie. Zmarnowała to jednak w głupi sposób, a goście odpowiedzieli kolejną świetną serią. Gdy na 94:83 trafił Gabrić było już pewne, że trzecie zwycięstwo w sezonie odniesie Enea Astoria. PGE Spójnia doznała szóstej porażki i jest coraz bliżej tego, żeby w obecnym sezonie walczyć o utrzymanie, a nie o miejsce w ósemce. W tym kontekście kluczowy może być następny planowany mecz. W sobotę 31 października stargardzianie mają mierzyć się z HydroTruckiem Radom.

Teoretycznie wyższą skuteczność mogła mieć świeża PGE Spójnia. Stargardzianie trafili jednak 41% prób z gry, a ich rywale 52%. Biało-Bordowi byli lepsi w rzutach za trzy punkty (10/22 do 6/22). Popełnili też tylko osiem strat przy 12 przeciwnika. Na tym jednak pozytywy się kończą.

Enea Astoria miała 44 zbiórki przy 35 PGE Spójni. Goście rozbili stargardzką obronę zdobywając aż 54 punkty spod kosza (27/40). Do tego dołożyli 19/27 rzutów wolnych. Nasi koszykarze często faulowali rywali w akcjach rzutowych, a ci i tak potrafili część z tych prób zamienić na punkty z gry. W takiej sytuacji odrabianie strat było bardzo trudne.

Najlepszy mecz w PGE Spójni rozegrał Ricky Tarrant. W pewnym momencie miał 8/9 celnych prób z gry. Skończyło się na 11/17 w tym 5/9 za trzy. Dało to 29 punktów, a Amerykanin miał również sześć zbiórek i trzy asysty. Baylee Steele zdobył 21 punktów (8/11 z gry) i miał pięć zbiórek. Raymond Cowels uzyskał 13 punktów i siedem zbiórek, ale to nie był jego mecz (4/15 z gry).

Stargardzianie długo radzili sobie z nieskutecznym liderem gości. Corey Sanders trafił tylko 5/16 prób z gry, ale i tak zdobył 16 punktów i rozdał osiem asyst. Łatwo naszych podkoszowych ogrywali wysocy z Bydgoszczy. Łukasz Frąckiewicz do 15 punktów dołożył dziewięć zbiórek i trzy bloki. W czwartej kwarcie spadł za pięć przewinień, ale Markus Loncar również radził sobie dobrze - dziewięć punktów i 11 zbiórek. Do tego skuteczny był Tomislav Gabrić - 16 punktów (6/9 z gry) i pięć zbiórek.

PGE Spójnia Stargard - Enea Astoria Bydgoszcz 86:95 (25:20, 27:29, 22:27, 12:19)

PGE Spójnia: Ricky Tarrant 29, Baylee Steele 21, Raymond Cowels III 13, Filip Matczak 7, Mateusz Kostrzewski 6, Tomasz Śnieg 6, Omari Gudul 2, Kacper Młynarski 2.

Enea Astoria: Tomislav Gabrić 16, Corey Sanders 16, Paulius Dambrauskas 15, Łukasz Frąckiewicz 15, Markus Loncar 9, Michał Aleksandrowicz 8, Jakub Nizioł 5, Michał Chyliński 4, Marcin Nowakowski 4, Michał Krasuski 3.

Foto: Jan Rybaczuk

 
Materiał sponsorowany
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Marta Lempart w Stargardzie. BUDZOWSKI.art