Dzisiaj jest: 27.11.2020, imieniny: Franciszka, Kseni, Maksymiliana

PGE Spójnia - Enea Astoria: Zagadkowy powrót po trzech tygodniach

Dodano: miesiąc temu Autor:
Redakcja poleca!

Dokładnie po trzech tygodniach koszykarze PGE Spójni Stargard wrócą do gry.

PGE Spójnia - Enea Astoria: Zagadkowy powrót po trzech tygodniach
Nie była to zwykła, a już na pewno planowa przerwa w sezonie dla Biało-Bordowych. PGE Spójnia to jedna z kilku drużyn Energa Basket Ligi, które w październiku trafiły na kwarantannę. Podobny los spotkał Anwil Włocławek, WKS Śląsk Wrocław, Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski, Zastal Enea BC Zielona Góra, MKS Dąbrowa Górnicza i HydroTruck Radom.

To wszystko wywróciło terminarz. W niedzielę (17:35) PGE Spójnia rozegra mecz z 9. kolejki z Eneą Astorią. To spotkanie miało się odbyć osiem dni wcześniej w Bydgoszczy. Na 17 listopada został przełożony wyjazdowy mecz PGE Spójni z Polskim Cukrem Toruń, a nieznana jest jeszcze data spotkania z Zastalem Enea BC.

W PGE Spójni Stargard były potwierdzone cztery przypadki Covid-19. Dwóch koszykarzy ujawniło to w mediach społecznościowych. Kacper Młynarski pisał o tym na Twitterze. Kwarantannę rozpoczął 9 października. Test miał 14 października, a dzień później otrzymał pozytywny wynik.

- Choroba przebiegła w miarę łagodnie. Od dwóch tygodni jestem w izolacji. Trenuję online z Marcinem Morozem, aby wracać do formy. Humor dopisuje. Zdrowie od jakiegoś czasu też już wszystko jest OK. Dziękuję za wszystkie dobre wiadomości za życzenia zdrowia. Mam nadzieję, że w sobotę będę mógł planowo dołączyć do reszty chłopaków i zagrać w niedzielnym meczu z Astorią - mówił skrzydłowy w filmiku zamieszczonym przez PGE Spójnię Stargard w mediach społecznościowych.

Chory był też Tomasz Śnieg. - Super uczucie wrócić w końcu na salę po 10 dniach kwarantanny. Jak pewnie wiecie paru z nas zostało zakażonych wirusem. W tym gronie byłem ja. Nie był to najprzyjemniejszy okres, ale na szczęście jesteśmy już wszyscy zdrowi, gotowi na powrót do pracy - powiedział kapitan PGE Spójni Stargard.

Rozgrywający przez ponad tydzień nie mógł uczestniczyć nawet w treningach online. - Na pewno ciężki okres. W głowie są myśli, że jest się chorym. Na szczęście przeszedłem to łagodnie. Miałem delikatne objawy, ale generalnie wszystko było w porządku. Odporność była osłabiona przez wirusa, więc dodatkowe obciążenia związane z wysiłkiem fizycznym kompletnie nie wchodziły w tym wypadku w grę. Zupełnie 10 dni bez aktywności fizycznej. Jesteśmy sportowcami. Mamy większą odporność, ale i tak ten wirus nas dorwał - podsumował Tomasz Śnieg.

W czasie swojej nieobecności w lidze PGE Spójnia spadła na 15. pozycję w tabeli. Wpływ na to ma mała liczba rozegranych spotkań, ale również słaby bilans (dwa zwycięstwa i pięć porażek). Stargardzianie dobrze zaprezentowali się w swoim ostatnim meczu wygrywając 82:67 z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Ich forma rosła, ale po takiej przerwie nie ma to wielkiego znaczenia.

Mimo wszystko można być optymistą, bo drużyny wracające z kwarantanny grały co najmniej na takim poziomie, jak wcześniej (Anwil), a ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego prezentowała się nawet lepiej. Dobrym przykładem była też w okresie przygotowawczym Asseco Arka, która po kwarantannie rozbiła Anwil Włocławek.

Jak wytłumaczyć to, że po długich przerwach i kilku dniach treningów zespoły grają tak dobrze? Na pewno działa efekt świeżości. Dzięki temu skuteczność i szybkość mogą być na wyższym poziomie. Oczywiście nie ma nic za darmo. Gdyby to było takie proste trenerzy częściej korzystaliby z przerw w treningach nawet w normalnych sezonach. Te braki mogą odbić się na kondycji i wytrzymałości. Nawet, jeżeli nie teraz to w innym momencie sezonu.

Enea Astoria plasuje się na 12. miejscu, ale jej bilans (2-6) jest daleki od oczekiwań. Ekipa z Bydgoszczy ma przede wszystkim problemy w defensywie. Czterokrotnie traciła 90 lub więcej punktów. W Toruniu przegrała 102:112, choć miała 20 punktów przewagi. W swoim ostatnim meczu (17 października) przegrała z Treflem Sopot 77:82 trwoniąc 23 punkty przewagi.

Ciekawie zapowiada się pojedynek punktujących rozgrywających. Na razie zdecydowanie bardziej błyszczy Corey Jerrod Sanders. Koszykarz Enei Astorii zdobywa po 19,8 punktu. Ma też 7,8 asysty i 5,9 zbiórki. Na minus średnio 3,9 straty. Podobnej średniej punktów spodziewaliśmy się u rozgrywającego PGE Spójni. Ricky Tarrant na razie jednak zdobywa po 13 oczek. Ma też trzy asysty i 2,1 zbiórki oraz zdecydowanie mniej, bo 1,6 straty.

PGE Spójnia Stargard - Enea Astoria Bydgoszcz / niedziela 25.10.2020 godz. 17:35. Transmisja w Polsacie Sport.

 
Materiał sponsorowany
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Marta Lempart w Stargardzie. BUDZOWSKI.art