Dzisiaj jest: 27.10.2020, imieniny: Iwony, Noemi, Szymona

PGE Spójnia Stargard czeka na powrót strzelca. Jacek Winnicki: mamy bardzo krótką ławkę

Dodano: miesiąc temu Autor:
Redakcja poleca!

Kolejny mecz pokazał, że PGE Spójnia Stargard potrzebuje wzmocnień.

PGE Spójnia Stargard czeka na powrót strzelca. Jacek Winnicki: mamy bardzo krótką ławkę
Wszystko wskazuje na to, że już niedługo PGE Spójnia Stargard będzie silniejsza. Jak poinformował Emiliano Carchia z portalu Sportando do Polski leci już Raymond Cowels III. To ma być wielki powrót strzelca do PGE Spójni Stargard.

Snajper, który rozegrał świetny sezon w Biało-Bordowych barwach według ustaleń włoskiego dziennikarza będzie mógł do grudnia rozwiązać kontrakt, jeżeli dostanie ofertę z zespołu grającego w Eurocupie lub lidze VTB. Co ciekawe to by oznaczało, że mógłby odejść do Stelmetu Enea BC Zielona Góra, który zagra w VTB.

To jednak zmartwienie na później. Na razie w Stargardzie czekają na przyjazd snajpera. Kibice bardzo cieszą się z jego powrotu. Po tym, co zobaczyli w meczu z GTK Gliwice (porażka 78:84) nie brakuje głosów, że sam Ray meczów nie wygra i nie wprowadzi drużyny do play-offów.

Pytanie o ten transfer dostał również trener Jacek Winnicki na pomeczowej konferencji prasowej. - Jeżeli dojdzie do jakichkolwiek zmian to w pierwszej kolejności zostanie opublikowane oświadczenie klubu w tej kwestii - skomentował krótko.

To będzie tylko standardowa formułka żeby ponownie fani nie zarzucali, że trener, a nie klub ogłosił transfer? Czy może jednak kryje się za nią coś więcej i dojdzie do większych zmian? Choć na ten moment różnie można oceniać grę zagranicznych koszykarzy to priorytet musi mieć wzmacnianie i rozszerzanie składu, a nie zwolnienia. Mecz w Gliwicach pokazał, jak krótką ławkę ma PGE Spójnia przy absencji kontuzjowanego Mateusza Kostrzewskiego.

- Gratuluję zespołowi z Gliwic zwycięstwa. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Dobrze weszliśmy w mecz. Dobrze walczyliśmy. Nasza gra się dobrze układała. Niestety mamy bardzo krótką ławkę. Wąska rotacja. Nie jest łatwo w siedmiu ludzi na dużej intensywności grać cały mecz - ocenił Jacek Winnicki.

- Mieliśmy chwilowe wahania i to nas kosztowało. Prowadziliśmy +13 w pierwszej połowie. Dostaliśmy run 2:18. Nie mogliśmy tego zmienić. Wróciliśmy później do gry. Znowu byliśmy bardzo blisko i popełniliśmy błędy. Niestety przy tak krótkiej rotacji nie jest łatwo utrzymać rytm gry. To spowodowało, że zespół z Gliwic wygrał - dodał trener PGE Spójni Stargard.

Następny mecz już w piątek 25 września w hali OSiR z Kingiem Szczecin. Początek o 20:25. Później intensywność gier jeszcze wzrośnie - 29 września wyjazdowy pojedynek z Legią Warszawa (17:35), a 4 października domowe starcie z MKS-em Dąbrowa Górnicza (15:30).
 
Materiał sponsorowany
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
PGE Spójnia - Enea Astoria. Photos by Jan Rybaczuk