PGE Spójnia Stargard dość sprawnie buduje zespół, który w sezonie 2026/2027 zagra w Bank Pekao S.A. 1 Lidze. Biało-Bordowi zatrzymali trzech podstawowych koszykarzy. Są też dwa ciekawe transfery.
W PGE Spójni Stargard zostaje cały sztab szkoleniowy na czele z trenerem Markiem Popiołkiem. Kontynuację widać również w składzie, jaki klub buduje na kolejny sezon. Pozostaną w nim Szymon Szmit, Jarosław Mokros i Wojciech Czerlonko. Prawdopodobne, że to grono powiększy się jednak w ostatnich dniach, klub poinformował już o pozyskaniu dwóch nowych graczy, którzy w ostatnim sezonie występowali na pierwszoligowych parkietach w innych ekipach.
Hitowym transferem jest najnowszy nabytek PGE Spójni, czyli Piotr Niedźwiedzki. Mierzący 211 cm podkoszowy ma 33 lata, ale nadal w Bank Pekao S.A. 1 Lidze jest czołową postacią, choć w ostatnim sezonie występował w Weegree AZS Politechnice Opolskiej, która z bilansem 12-20 zajęła odległą 13. pozycję. W 25 meczach zdobywał średnio 14,9 punktu i 9 zbiórek. Miał też 2,3 bloku oraz 1,2 asysty.
Szczególnie liczba bloków robi wrażenie. Pod tym względem (średnia) Piotr Niedźwiedzki był najlepszym graczem w Bank Pekao S.A. 1 Lidze. Również sumarycznie wygląda to znakomicie. Nowy koszykarz PGE Spójni miał 57 bloków, a tylko o cztery bloki więcej zgromadził Adam Kemp. Różnica jest jednak taka, że zespół Amerykanina, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz awansowała do Orlen Basket Ligi co oznacza, że środkowy rozegrał aż 45 spotkań, czyli o 20 więcej od Piotra Niedźwiedzkiego.
Jest jeszcze inny element, w którym waleczny koszykarz był najlepszy w lidze, ale to akurat może być spory kłopot dla trenera, dlatego warto pozycję środkowego zabezpieczyć solidnym zmiennikiem. Nowy koszykarz Biało-Bordowych popełniał najwięcej przewinień (średnio 3,88). Dla porównania w PGE Spójni największe problemy mieli z tym Ilja Gromovs (3,17) i Jarosław Mokros (3,05). Nie dziwi, więc, że Piotr Niedźwiedzki na parkiecie spędzał średnio tylko po około 23,5 minuty. Pomimo tego ośmiokrotnie skompletował double-double. To najbardziej efektowne osiągnął w meczu z Kotwicą Port Morski Kołobrzeg (30 punktów i 19 zbiórek).
Piotr Niedźwiedzki już dobrze zna stargardzki klimat, bo w PGE Spójni występował na początku sezonu 2021/2022, gdy Biało-Bordowi grali w Orlen Basket Lidze. W 11 meczach zdobył łącznie 30 punktów i 27 zbiórek. Po rozwiązaniu kontraktu z PGE Spójnią wrócił do rodzinnego Wałbrzycha, a z Górnikiem Zamkiem Książ walczył o awans do Orlen Basket Ligi.
Ten cel ekipa prowadzona przez trenera Andrzeja Adamka osiągnęła po kilku latach starań w 2024 roku, a Piotr Niedźwiedzki miał okazję spędzić kolejny sezon na ekstraklasowych parkietach. Górnik Zamek Książ wygrał wtedy Puchar Polski i awansował do play-offów, ale środkowy wystąpił tylko w ośmiu meczach, spędzając łącznie na parkiecie 29 minut (osiem punktów i 12 zbiórek). Zdecydowanie istotniejszą postacią od prawie dekady jest na pierwszoligowych parkietach.
Drugim nowym graczem PGE Spójni jest Wojciech Siembiga (23 lata, 195 cm). To koszykarz, z którym trener Marek Popiołek pracował w sezonie 2024/2025 w rezerwach Śląska Wrocław. Wtedy w 34 meczach Bank Pekao S.A. 1 Ligi Siembiga zdobywał średnio po 10,2 punktu oraz 3,7 zbiórki. Nowy koszykarz PGE Spójni Stargard ma też niewielkie doświadczenie z Orlen Basket Ligi. W sezonie 2024/2025 w ekstraklasowym Śląsku wystąpił sześciokrotnie (łącznie 19,5 minuty i cztery zdobyte punkty). W ostatnim sezonie dołożył dwa kolejne mecze, w których zagrał jednak tylko łącznie przez 2,5 minuty.
Śląsk przed ostatnim sezonem wycofał z rozgrywek pierwszoligowe rezerwy, dlatego koszykarz poszukał szansy na grę w innym klubie i od 1 grudnia dołączył do Kotwicy Port Morski Kołobrzeg. To była znakomita decyzja, bo w 26 meczach spędzał na parkiecie średnio po prawie 35 minut. Trener Rafał Frank zmagał się z kontuzjami w swojej drużynie, dlatego w aż ośmiu meczach Siembiga grał przez 40 minut.
Strzelec wykorzystał swoją szansę, zdobywając średnio po 11,5 punktu oraz 4,4 zbiórki i 1,4 asysty. Przede wszystkim znacząco poprawił skuteczność w rzutach trzypunktowych, trafiając 67/158 prób, co dało aż 42,4% skuteczności. O jego możliwościach przekonała się między innymi PGE Spójnia Stargard. W pamiętnym styczniowym meczu przegranym przez Biało-Bordowych 53:97 Wojciech Siembiga zdobył 20 punktów, trafiając 6/7 "trójek". Zdecydowanie gorzej poradził sobie w ćwierćfinale play-off. W czterech meczach z Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz zdobył łącznie 24 punkty, trafiając tylko 5/24 "trójek". Niewątpliwie jednak to jest koszykarz z potencjałem do dalszego rozwoju, a w ataku z atutami bardzo zbliżonymi do tego, co może zaoferować Szymon Szmit.
Źródło grafik: profil Fb PGE Spójnia Stargard

Materiał sponsorowany





