Gorący pojedynek i emocje do ostatniej sekundy. Działo się na Kociewiu w 28. kolejce Bank Pekao S.A. 1 Ligi. Z piątego zwycięstwa z rzędu cieszyli się koszykarze PGE Spójni Stargard, którzy pokonali miejscowy SKS Fulimpex Starogard Gdański 83:80.
Po tym meczu obie drużyny mają po 17 zwycięstw i dziewięć porażek, ale dwa bezpośrednie starcia padły łupem Biało-Bordowych. Do końca rundy zasadniczej pozostało jeszcze sześć kolejek, jednak wygrywając w Starogardzie Gdańskim PGE Spójnia włączyła się do walki nie tylko o czołową czwórkę, a nawet miejsce na podium przed fazą play-off.
Problemy techniczne z zegarem sprawiły, że mecz rozpoczął się kwadrans później, niż pierwotnie planowano. Gospodarze zaczęli od prowadzenia 5:0, ale później pierwsza kwarta nie układała się już po ich myśli. PGE Spójnia uzyskała nawet czteropunktową przewagę (17:13). Gdy trener Marek Popiołek wystawił całą rezerwową piątkę jego drużyna, straciła siedem punktów z rzędu. Prowadzenie (21:20) odzyskał Wojciech Czerlonko. W tej części przyjezdni aż 12 punktów (4/12 celnych prób) zdobyli trafieniami z dystansu.
Druga kwarta to zwrot sytuacji. Pięć punktów Jakuba Karolaka dało prowadzenie 26:20, jednak PGE Spójnia zatrzymała się na prawie pięć kolejnych minut. Rywale w tym czasie rzucili 12 "oczek". Ilja Gromovs efektownym wsadem tylko na chwilę przerwał niemoc całej drużyny. To SKS prowadził nawet 43:32, ale ważnym sygnałem była "trójka" Jalena Ray'a kończąca drugą kwartę (43:35).
Trzecia kwarta nie zaczęła się dobrze, bo gospodarze uzyskali rekordowe prowadzenie (47:35). Ta część to jednak kolejny, wręcz sensacyjny zwrot sytuacji. W trzeciej kwarcie PGE Spójnia trafiła 11/16 rzutów z gry, zdobyła 32 punkty i odzyskała prowadzenie (67:64). Na parkiecie i na trybunach było jednak gorąco, a spore pretensje mieli gospodarze.
Zaczęło się od zaliczonych punktów, po wydawałoby się, że prawidłowym bloku Michała Sitnika. Później skrzydłowy Kociewskich Diabłów został ukarany przewinieniem technicznym, a następnie sędziowie odgwizdali miejscowym trzy przewinienia w ataku w kolejnych akcjach. Również Wojciech Czerlonko z PGE Spójni został ukarany przewinieniem technicznym.
To była prawdziwa koszykarska bitwa, która w czwartej kwarcie przerodziła się w wojnę nerwów. Rzuty wolne lepiej wykonywali gospodarze (23/25 w całym meczu). PGE Spójnia trafiła 17/25 prób, ale w ostatnich 10 minutach miała w tym elemencie tylko 5/10. Po "trójce" Pawła Kikowskiego było 70:74 jednak SKS ponownie odzyskał prowadzenie. Gdy za trzy trafił Sebastian Kowalczyk, miejscowi wygrywali 78:75. Do końca pozostawało 2,5 minuty i zdecydowanie lepsi w tym fragmencie (8:2) byli stargardzianie.
Pięć punktów błyskawicznie zdobył Jalen Ray i odzyskał prowadzenie (80:78). Później tylko po jednym trafieniu z rzutów wolnych dołożyli Szymon Szmit i Wojciech Czerlonko. W odpowiedzi nie pomylił się Sebastian Kowalczyk (80:82). SKS był blisko przechwytu, ale ostatecznie faulowany Jakub Karolak dawał nadzieję na przypieczętowanie zwycięstwa. Strzelec, który trafił tylko 3/11 prób z gry (1/8 za trzy) wcześniej bezbłędnie wykorzystywał rzuty wolne. Siódma próba w meczu okazała się niecelna. W ten sposób przy trzypunktowej różnicy gospodarze dostali jeszcze jedną szansę na dogrywkę, ale tylko w kant tablicy trafił Bartosz Majewski, który w całym meczu zdobył 17 punktów (5/11 z gry). Skuteczniejszy był tylko Sebastian Kowalczyk - 22 punkty, 5/9 za trzy i 7/7 z rzutów wolnych.
Trzeba odnotować, że bardziej osłabiony był SKS Fulimpex, bo nie zagrali dwaj kluczowi koszykarze - De'Monte Buckingham i Mateusz Bartosz. PGE Spójnia musiała sobie radzić tylko bez rezerwowego środkowego, Aleksandra Jęcha. Biało-Bordowi wyraźnie przeważali w zbiórkach (44:33), a szczególnie dominowali w tym elemencie w trzeciej kwarcie (9:2). Potężna dominacja przełożyła się przede wszystkim na atakowanej tablicy (17:5)! To szczególnie w czwartej kwarcie niespecjalnie przekładało się na punkty, bo stargardzianie potrafili seryjnie zbierać, pudłować i ponownie zbierać piłkę pod koszem rywali.
Jalen Ray zdobył 17 punktów (6/10 z gry) i rozdał cztery asysty. Tradycyjnie wszechstronny Wojciech Czerlonko do 12 punktów (4/6 z gry) dołożył osiem zbiórek, sześć asyst i trzy przechwyty. Kolejne double-double (po 10 punktów i zbiórek) skompletował Ilja Gromovs. Środkowy PGE Spójni miał sześć ofensywnych zbiórek.
SKS Fulimpex Starogard Gdański - PGE Spójnia Stargard 80:83 (20:21, 23:14, 21:32, 16:16)
SKS Fulimpex: Sebastian Kowalczyk 22, Bartosz Majewski 17, Adrian Kordalski 13, Rafał Komenda 11, Damian Jeszke 10, Michał Sitnik 7, Arkadiusz Adamczyk 0, Mateusz Górka 0.
PGE Spójnia: Jalen Ray 17, Jakub Karolak 13, Wojciech Czerlonko 12, Szymon Szmit 11, Ilja Gromovs 10, Paweł Kikowski 10, Igor Wadowski 6, Jarosław Mokros 4, Paweł Kopycki 0, Wiktor Rajewicz 0.
Grafika poglądowa

Materiał sponsorowany




