Sensacja na otwarcie 16. kolejki Betclic 3. Ligi. W piątkowym meczu piłkarze Polskiego Cukru Kluczevii Stargard odnieśli wysokie wyjazdowe zwycięstwo. Beniaminek pokonał Polonię Środa Wielkopolska aż 4:1.
Gospodarze po 15 meczach z 33 punktami byli wiceliderem tabeli gr. 2. Polonia miała tyle samo punktów, co prowadzący Zawisza Bydgoszcz, który w sobotę również przegrał. Co ciekawe rywal Polskiego Cukru Kluczevii jest niepokonany na wyjazdach. U siebie w piątek doznał już jednak trzeciej porażki i trzeba zaznaczyć, że nie były to minimalne przegrane. Poprzednio ekipa ze Środy Wielkopolskiej ulegała rezerwom Lecha Poznań 1:4 i Steico Noteci Czarnków aż 2:6.
Początek był spokojny, ale po dziewięciu minutach zdecydowanie wyżej notowany zespół wyszedł na prowadzenie. Obrońcy Polskiego Cukru Kluczevii zablokowali uderzenie Mikołaja Stangela. Gospodarze z tej akcji mieli rzut rożny, a po zgraniu od Michała Walczaka uderzeniem głową swojego pierwszego gola w sezonie zdobył Filip Nawrocki.
To nie był jedyny piłkarz, który w piątkowym meczu strzelił swojego pierwszego gola w sezonie 2025/2026. Później dołączyło do niego dwóch graczy Polskiego Cukru Kluczevii. Stargardzki zespół szybko otrząsnął się i przejął inicjatywę. Co jednak najistotniejsze przewaga i stwarzane sytuacje w końcu przełożyły się na gole.
W 21. minucie po akcji rozpoczętej również z rzutu rożnego wyrównał Mateusz Bąk. Dla niego również był to pierwszy gol w sezonie. Istotny udział w tej akcji miał Mateusz Kaczorek, który w drugiej połowie dwa razy pokonał bramkarza rywali. To trzeci piłkarz, który przed piątkowym meczem nie miał na swoim koncie choćby jednego trafienia.
Mecz mógłby potoczyć się inaczej, ale w 43. minucie pojedynek sam na sam z Bartoszem Bartkowiakiem wygrał bramkarz gości, Przemysław Matłoka. W 61. minucie fantastyczną akcję wykończył Mateusz Kaczorek. W 77. minucie uderzeniem zza pola karnego rezultat podwyższył Marcin Gawron. Pomocnik kilkadziesiąt sekund wcześniej zmienił Kamila Bartoszyńskiego. Rezultat na początku pierwszej z pięciu doliczonych minut ustalił Mateusz Kaczorek.
- Początek spotkania dla nas dosyć ciężki. Łatwo stracona bramka po dość łatwym zgubieniu krycia w polu karnym przy stałym fragmencie gry, ale od samego początku mieliśmy swój pomysł na ten mecz. Z każdą kolejną minutą było widać, że zespół wygląda coraz lepiej. Chcieliśmy zamknąć środek. Chcieliśmy reagować na rotacje, zbiegnięcia środkowych pomocników Polonii Środa. Z każdą minutą wychodziło nam to coraz lepiej, dzięki czemu kilka kontr, kilka sytuacji, które napędziły naszą grę - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Polskiego Cukru Kluczevii, Bartosz Bartłomiejczyk.
- Bardzo dobrze drużyna zareagowała na straconą bramkę poprzez zdobycie czterech bramek i możemy się cieszyć z tego zwycięstwa. Jestem ogromnie dumny z tego, jak dzisiaj Kluczevia wyglądała na boisku. Było widać po całym zespole głód bramek, punktów, charakter. Od samego początku zawodnicy zostawili wielkie serducho na boisku. Wybiegali, wywalczyli. Ogromne brawa należą się zawodnikom za pracę, jaką wykonali, bo to dzięki ich pracy wykonanej na boisku cieszymy się z trzech punktów - dodał szkoleniowiec gości.
Odnotujmy, że gospodarze postarali się o ciekawą, jak na ten poziom rozgrywkowy oprawę transmisji, którą już tradycyjnie przeprowadzają na swoim kanale w serwisie Youtube. Jednym z komentatorów piątkowego meczu był Mateusz Borek, którego obecnie można usłyszeć w TVP przy meczach reprezentacji Polski, Ligi Mistrzów, Ekstraklasy, czy I ligi. W piątek słynny komentator miał okazję skomentować mecz Betclic 3. Ligi. Nie zabrakło barwnych porównań do piłkarzy reprezentacji Polski. Było również sporo zakulisowych informacji - nie tylko o gospodarzach, ale również Polskim Cukrze Kluczevii Stargard. Szczególnie Brazylijczyk Rian Da Silva De Melo budził duże zainteresowanie komentatora.
Również pięć goli padło w sobotnim meczu w Stargardzie. Błękitni w debiucie trenera Mateusza Silewicza nie bez problemów pokonali przedostatnią w tabeli Tłuchowię Tłuchowo 3:2. Tydzień wcześniej w Czarnkowie jedną z bramek dla rywali zdobył obrońca Błękitnych, Maciej Liśkiewicz. Tym razem takimi pechowcami byli aż dwaj piłkarze Tłuchowi - Damian Figura w 21. minucie i Maksymilian Brejnak w 54. minucie.
Dwa samobójcze trafienia przedzieliły strzały do właściwej bramki. Przyjezdni wyszli na prowadzenie 2:1, bo dublet w sześć minut skompletował Adrian Szczutowski. Gola na wagę trzech punktów dla Błękitnych zdobył w 60. minucie Konrad Prawucki, który cztery minuty wcześniej pojawił się na boisku.
Wyniki:
Polonia Środa Wielkopolska - Polski Cukier Kluczevia Stargard 1:4 (1:1)
1:0 - Filip Nawrocki 9'
1:1 - Mateusz Bąk 21'
1:2 - Mateusz Kaczorek 61'
1:3 - Marcin Gawron 77'
1:4 - Mateusz Kaczorek 90+1'
Błękitni Stargard - Tłuchowia Tłuchowo 3:2 (1:2)
1:0 - Damian Figura (sam.) 21'
1:1 - Adrian Szczutowski 31'
1:2 - Adrian Szczutowski 37'
2:2 - Maksymilian Brejnak (sam.) 54'
3:2 - Konrad Prawucki 60'

Materiał sponsorowany





