Dzisiaj jest: 9.12.2025, imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława

Zgodnie z planem. Wysokie zwycięstwo PGE Spójni Stargard

Dodano: miesiąc temu Autor:
Redakcja poleca!

Po raz pierwszy w sezonie 2025/2026 PGE Spójnia Stargard wygrała wysoko i spokojnie, a losy pojedynku 7. kolejki Bank Pekao S.A. 1 Ligi były już rozstrzygnięte praktycznie po pierwszej połowie.

Zgodnie z planem. Wysokie zwycięstwo PGE Spójni Stargard

Po raz pierwszy w sezonie 2025/2026 PGE Spójnia Stargard wygrała wysoko i spokojnie, a losy pojedynku 7. kolejki Bank Pekao S.A. 1 Ligi były już rozstrzygnięte praktycznie po pierwszej połowie. Tak jednak miało być, bo Biało-Bordowi podejmowali beniaminka, który nie odniósł jeszcze żadnego zwycięstwa.

Gospodarze pokonali Żubry Abakus Okna Białystok 93:73. Grająca jeszcze bez Jakuba Karolaka oraz kontuzjowanych Pawła Kikowskiego i Igora Wadowskiego PGE Spójnia rozkręcała się powoli, jednak prowadziła od początku. Po pierwszej kwarcie było 26:15. PGE Spójnia trafiła w tej części 10/22 rzutów z gry. Przewaga była znacząca pomimo 1/7 celnych "trójek". Jedyny rzut z za linii 6,75 metra trafił Jalen Ray.

Goście odbijali się od stargardzkiej defensywy, trafiając 5/18 rzutów z gry. Forsowali oni głównie rzucanie z dystansu (3/13 w pierwszej kwarcie). W całym meczu trafili 10/38 "trójek" i byli w tym lepsi od PGE Spójni. Biało-Bordowi trafili 6/21 takich rzutów jednak zdecydowanie poprawili się po zmianie stron (5/11).

PGE Spójnia przedłużyła do sześciu serię meczów, w których prowadziła po pierwszej połowie. W dwóch spotkaniach nie utrzymała tej przewagi, ale teraz zaliczka była duża (49:30). Biało-Bordowi zakończyli za to niechlubną serię meczów, w których przegrywali trzecią kwartę. Wbrew pozorom nie było to wcale takie łatwe zadanie.

Właśnie po przerwie PGE Spójnia pozwoliła rywalom na zdecydowanie więcej. Przewaga początkowo stopniała do 15 punktów i wtedy o przerwę poprosił trener Marek Popiołek. Później było jeszcze nawet 62:48, ale to zdecydowanie jeden z tych meczów, w których nie mogło być mowy o nagłym zwrocie sytuacji. Fakt jednak, że sama druga połowa była już zdecydowanie bardziej wyrównana.

Tę część PGE Spójnia wygrała tylko punktem, a zdecydowały o tym dwa celne rzuty wolne Jakuba Wojdaka na 0,4 sekundy przed końcem. W czwartej kwarcie przy wysokim prowadzeniu na parkiecie pojawiło się trzech młodych wychowanków PGE Spójni. Najszybciej wszedł i najdłużej zagrał Jakub Wojdak (4,5 minuty). Punkty zdobył też Mikołaj Hensler, a przez ponad dwie minuty zagrał Mateusz Bryła.

W kluczowej pierwszej połowie PGE Spójnia wykorzystywała przewagę pod koszem, a 13 ze swoich 17 punktów zdobył Ilja Gromovs. Łotysz miał też dziewięć zbiórek (sześć w ataku) i trzy asysty. Grając tylko 16,5 minuty double-double (13 punktów i 11 zbiórek) skompletował Aleksander Jęch. Również czterech innych koszykarzy PGE Spójni zdobyło minimum 10 punktów. Warto również odnotować, że po sześć asyst rozdali Francis Han, Jalen Ray i Jarosław Mokros.

PGE Spójnia Stargard - Żubry Abakus Okna Białystok 93:73 (26:15, 23:15, 20:19, 24:24)

PGE Spójnia: Ilja Gromovs 17, Wiktor Rajewicz 14, Aleksander Jęch 13, Jarosław Mokros 13, Wojciech Czerlonko 12, Jalen Ray 10, Paweł Kopycki 4, Francis Han 3, Szymon Szmit 3, Mikołaj Hensler 2, Jakub Wojdak 2, Mateusz Bryła 0.

Żubry Abakus Okna: Łukasz Klawa 16, Rafał Szpakowski 15, Yevhen Balaban 10, Bartosz Proczek 9, Roman Janik 8, Benjamin Didier-Urbaniak 7, Cezary Karpik 5, Kacper Wierzbicki 3, Jakub Krasowski 0, Krystian Tyszka 0.

Foto: Tomek Burakowski

 


 

Materiał sponsorowany

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Stargardzcy Społecznicy. Fotorelacja